Hutnik z LechiÄ… o pietruszkÄ™?


W 25 minucie meczu Hutnika z Koroną Kielce napastnik Hutnika Andrzej Białek otrzymał podanie z głębi pola, podbił piłkę głową, ograł Sitkę, Heinricha i popędził na bramkę gości. Dryblingiem zwiódł Mariusza Mucharskiego i strzałem do pustej bramki zdobył drugiego gola dla gospodarzy.
Oto co mówił po zakończonym meczu:

- Nie wiem od kogo dostałem piłkę, zrobiłem zwód w prawo i uwolniłem się od obrońcy, uderzyłem prawą nogą i piłka wpadła do siatki.

- Korona nie była chyba wymagającym rywalem?

- Rzeczywiście, piłkarze z Kielc nie byli zbyt wymagający. Ale pomógł nam w odniesieniu zwycięstwa fakt, że szybko zdobyliśmy pierwszą, później drugą bramkę. Był to bowiem mecz do pierwszej bramki i gol zdobyty w 19 min. ustawił dalszy przebieg pojedynku. Takie były przedmeczowe założenia i to nam się udało w stu procentach zrealizować.

- Macie ostatnio dużą dawkę meczów.

- Kolejny czeka nas w środę w Opocznie z Ceramiką. Gramy więc właściwie co trzy dni, w rytmie środa-sobota. Szkoda, że mimo dobrej gry nie wzbogaciliśmy się o komplet punktów, bo nawet ani jednego nie przywieźliśmy z Tarnobrzega, choć zaprezentowaliśmy się nieźle.

- Jak ocenia Pan szanse na utrzymanie siÄ™ Hutnika w drugiej lidze?

- Bardzo ważne bÄ™dÄ… najbliższe cztery mecze z piÄ™ciu, jakie zostaÅ‚y nam do koÅ„ca rozgrywek. MyÅ›lÄ™, że ostatni z LechiÄ… GdaÅ„sk bÄ™dzie już o ,pietruszkÄ™”, gdyż wczeÅ›niej zapewnimy sobie utrzymanie w lidze. Ale gdyby staÅ‚o siÄ™ inaczej, to kibice bÄ™dÄ… mieli dodatkowe emocje.

Autor artykułu: Żuk

Comments are closed.