Żywa pochodnia


Niewiele brakowało, a atak trzech młodych mężczyzn na 14-letniego mieszkańca Tarnowa zakończyłby się dla dziecka tragicznie. Napastnicy oblali chłopca substancją łatwopalną (prawdopodobnie była to benzyna) i podpalili.

Do napaści doszło na skrzyżowaniu ulicy Klikowskiej i Romanowicza. W jednej chwili ogień objął ubranie nastolatka. Dzięki przechodniom dziecko udało się uratować. Chłopiec został odwieziony do Szpitala św. Łukasza w Tarnowie. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale, jak wynika z informacji ordynatora Adama Mikołajczyka, konieczny będzie przeszczep skóry na klatce piersiowej. 14-latek doznał także poparzeń twarzy i rąk. Dziecko jest przytomne.

Policji tarnowskiej udało się zatrzymać na razie jednego ze sprawców podpalenia – 17-latka z Tarnowa. Nazwiska dwóch pozostałych też są już znane.
- Ich zatrzymanie jest kwestią czasu – informuje Andrzej Sus, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.

Policji nie udało się jednak ustalić motywów napaści. I ofiara, i napastnicy mieszkają na jednej ulicy i być może są to jakieś porachunki. Na razie napad traktowany jest w kategoriach chuligańskiej napaści.

Autor artykułu: KF

Comments are closed.