Hutnik – 240 sekund w dobrym stylu


HUTNIK Kraków – LUBLINIANKA 3:0 (2:0). Krakowianie, mimo ostatniego wyjazdowego 5:1 z Sandecją, przystąpili do wczorajszego meczu lekko zdenerwowani. Głównie dlatego, że ciągle mieli w pamięci nieszczęsną batalię (na Suchych Stawach) z przemyską Polonią, czyli mecz, który – jako faworyci – winni spokojnie wygrać, a nader szczęśliwie zremisowali. A przecież w konfrontacji z przybyszami z Lublina też typowano ich na triumfatorówÉ

Do 30 minuty zdawała się potwierdzać dziwna (ostatnio) niemoc krakowian na swoim stadionie. Akcje hutników były rwane, chaotyczne, a niektórzy z bardziej doświadczonych zawodników kilka razy stracili piłkę w sytuacjach, które mogły skończyć się sportową katastrofą. Na szczęście wspomniana niemoc trwała tylko przez te pół godziny, bo w przeciągu niespełna 240 sekund (między 3, a 33 minutą) w zasadzie wszystko stało się jasne.

Strata dwóch goli to było zbyt dużo, jak na aktualne możliwości lubelskiej drużyny, która – co potwierdził trener Jarosław Góra – ,zwołana” została tuż przed inauguracją sezonu i jest zbyt słaba, aby prowadzić walkę przez całe 90 minut lub odrabiać dystans.

Dwubramkowe prowadzenie po pierwsze uspokoiło krakowian, po drugie pozwoliło im nie forsować wysokiego tempa gry, co może zaowocować większą świeżością już w najbliższym, sobotnim spotkaniu w Dębicy z Wisłoką. Oczywiście, miało to wpływ na poziom gry i reakcje kibiców, którzy – co jest chyba normą – wymagają od swoich ulubieńców strzeleckich wyczynów. I pewnie wynik uzyskany do przerwy stałby się końcowym, gdyby nie walczność ,rezerwistów”, którzy jakby chcieli w ten sposób zaakcentować, że mogliby częściej dostawać szansę gry na trzecioligowych murawach.

Bramki: Jasiak 30 i 33, Przytuła 87 min. Sędziował J. Klimek z Mielca. Żółte kartki: Kępa – Jasina. Widzów ok. 300.

HUTNIK: Skórski – Łatka, Orzeszek, Lacabidze (89. Bednarz), Szewczyk – Makuch, Jasiak (81. Przytuła), Bernas, Przała (52. Kępa) – Chmiest, Białek (75. Ciesielski).

LUBLINIANKA: Rachowski – Skiba, Żuchnik, Bryda, Gralewski – Brzyski (61. Poleszak), Kleszcz (73. Zieliński), Jasina, Brzozowski – Szczawiński, Sawa (78. Kalinowski).

Fot. Adam Wojnar

Autor artykułu: BAT

Comments are closed.