- To jest bardzo poważna sprawa, panowie oficerowie, bo Bruksela naciska, dlatego musimy działać. Natychmiast kontaktuję się z dowódcą Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu – mówił wczoraj na odprawie szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego pułkownik Andrzej Marciniak. Wczoraj w Gładyszowie, w powiecie gorlickim, w tamtejszej Strażnicy Granicznej zebrał się sztab ludzi odpowiedzialnych za chronienie południowo-wschodniej granicy.
- Sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Soudlandia zrzeszona w NATO graniczy na wschodzie z Rajlandią, stamtąd przenikają grupy dywersyjno-rozpoznawcze. Dodatkowym problemem dla mieszkańców pogranicza jest koczowanie kilkuset ludzi, którzy uciekli z Dacji, dotkniętej klęską powodzi. Musimy temu zaradzić – zarysował sytuację pułkownik Marciniak.
- Panowie oficerowie, mamy sygnały, że polską granicę przekroczyła trójka nieznanych osobników w okolicach przejścia granicznego w Koniecznej – na odprawie dowódczej w w Gładyszowie oznajmił major Jacek Lorek, dyżurny operacyjny Karpackiego Oddziału SG w Nowym Sączu. – Donieśli nam o tym pracownicy nadleśnictwa w Łosiu. Natychmiast wzywam śmigłowiec grupy pościgowej i stawiamy rubież zaporową na odcinku przygranicznym Konieczna – Gładyszów – Kwiatoń – Smerekowiec. Za chwilę mają desantować nasi ludzie z helikoptera. Obstawiamy też zaporę na Klimkówce, jako obiekt strategiczny!
Desant nie dochodzi do skutku, gdyż nadszedł meldunek, że trzej mężczyzni uprowadzili volkswagena vento i od strony przejścia granicznego w Koniecznej kierują się w kierunku Gorlic. Nadleciał śmigłowiec.
- 61000 zgłasza się! Mamy pod sobą volkswagena vento – słychać w radiotelefonie. – Kieruje się w kierunku Gładyszowa, odbiór!
Pada komenda z ust dyżurnego operacyjnego: – Natychmiast postawić na drodze zaporę kolczatkową!
Nadjeżdża vento. Grupa funkcjonariuszy Straży Granicznej nie daje terrorystom szans. Wystrzelona siatka łapie jednego z uciekinierów. Pozostałą dwójkę obezwładniają inni żołnierze. Akcja zakończona.
Tak wyglądał trening służb czuwających nad bezpieczeństwem wschodniej granicy naszego kraju. Granicy NATO. Wzięło w nim udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy straży, policji, obrony terytorialnej. Wśród tych ostatnich zauważyliśmy ks. podporucznika Czesława Litaka. Przyglądali się manewrom m.in. poseł Kazimierz Sas, Bogdan Gołyźniak, kierownik oddziału zamiejscowego Urzędu Wojewódzkiego w Nowym Sączu. Trening wypadł znakomicie.
Na zdj.: Terroryści zostali schwytani i obezwładnieni
Fot. Jerzy WIDEŁ
Autor artykułu: Jerzy WIDEŁ