Piłkarze Wisły ze spokojem przyjęli wyniki losowania. Wszak po takim meczu jak z Realem Saragossa trudno bać się jakiegokolwiek rywala.
Ryszard Czerwiec:
- Mecze z Saragossą były dla nas lekcją poglądową. Wiemy już, że każdą stratę można odrobić. Wiemy również, że nie wolno grać tak jak w Hiszpanii. Trzeba do wyników losowania podejść spokojnie.
Olgierd Moskalewicz:
- Już przed meczami z Realem Saragossa mówiłem, że z każdym rywalem można powalczyć. Po rewanżu z Hiszpanami w Krakowie nie musimy się już nikogo bać. Szanse na awans są i na pewno będziemy walczyć z całych sił. Myślę, że tym razem stadion będzie pełny. Udowodniliśmy wszystkim tym, którzy w nas nie wierzyli, że potrafimy grać do samego końca.
Marcin Baszczyński:
- Wiedziałem w jakim jesteśmy koszyku i na kogo możemy trafić. Nie ukrywam, że nie chciałem, aby było to Porto. Skoro jednak już wylosowaliśmy Portugalczyków, to trzeba wyjść na boisko i walczyć. Na pewno nie możemy sobie pozwolić na coś takiego, jak z Realem w pierwszym meczu. Nie czuję strachu. Zresztą na razie jestem okropnie zmęczony i myślę nad regeneracją sił na mecz z Katowicami. Musimy go wygrać, a później będzie trochę czasu na odpoczynek.
Autor artykułu: bk