- Nasz dorobek po rundzie jesiennej może zadowalać – oÅ›wiadcza trener piÅ‚karzy LKS Niedźwiedź Piotr KocÄ…b (na zdj.). W czerwcu Niedźwiedź uzyskaÅ‚ awans do piÅ‚karskiej trzeciej ligi. Na tak wysokim szczeblu rozgrywek znalazÅ‚a siÄ™ drużyna z niewielkiej wsi, poÅ‚ożonej niedaleko podkrakowskich SÅ‚omnik, liczÄ…cej niewiele ponad 500 mieszkaÅ„ców!
Awans Niedźwiedzia obserwatorzy z większych ośrodków przyjęli ze spokojem, a niektórzy przepowiadali, że w trzecioligowym towarzystwie beniaminek nie będzie miał wiele do powiedzenia. Teraz muszą chyba trochę zrewidować swoje poglądyÉ
- Nie bÄ™dÄ™ ukrywaÅ‚, że nasz dorobek po rundzie jesiennej może zadowalać – oÅ›wiadcza trener Piotr KocÄ…b. – Nie odstawaliÅ›my przecież od naszych przeciwnków, wÅ‚aÅ›ciwie z każdym potrafiliÅ›my nawiÄ…zać walkÄ™. To cieszy tym bardziej, że nie stoi za nami potężny sponsor, a wszystko osiÄ…gnÄ™liÅ›my dziÄ™ki zaangażowaniu zawodników i wÄ…skiego, ale wypróbowanego grona dziaÅ‚aczy z prezesem klubu, Januszem WÄ™grzynem na czele. Absolutnie nie może to oznaczać, że osiÄ…dziemy na laurach. Dalej trzeba być skoncentrowanym, gdyż wiosnÄ… bÄ™dzie nam jeszcze trudniej o punkty, niż w rundzie jesiennej.
- Indywidualne cenzurki?
- Dla mnie naszym zawodnikiem numer jeden bezwzględnie był Marcin Latos. Kto wie, czy nie najlepszy bramkarz w całej trzeciej lidzeÉ Obrona, jako formacja, spisywała się przyzwoicie. Mimo pewnych problemów personalnych ze względu choćby na kontuzje. Niektórzy z defensorów radzili sobie też w ofensywie. Robert Pobrotyn okazał się naszym snajperem numer dwa! Pomoc była formacją stabilną, chociaż więcej mogłem się spodziewać po Grzegorzu Lutym i Robercie Bujaku. Dobrym duchem całej drużyny był z kolei Wojciech Gruchała, a ogromnym wzmocnieniem pozyskanie Krzysztofa Szarego. Wprawdzie nie mieliśmy klasycznego reżysera gry, ale w środku nieźle sobie radziliśmy, podobnie jak na lewej stronie tej formacji. Słabiej było na prawej flance. Jeżeli zaś chodzi o formację ataku, to wszechstronnością mógł imponować Tomasz Kozieł, a na więcej stać Rafała Kmaka. Generalnie jednak nikt mnie nie zawiódł, co nie znaczy, że pewne proporcje gry powinny być trochę inaczej rozłożone.
- Zdobyliście sporo punktów, ale z jakością gry w poszczególnych meczach było niekiedy bardzo różnieÉ
- Nie byÅ‚o tak źle! Zdecydowanie najsÅ‚abszym naszym wystÄ™pem byÅ‚ ten wyjazdowy w BiÅ‚goraju i nie tylko ze wzglÄ™du na wysokÄ… porażkÄ™. ZawiedliÅ›my także u siebie z Lewartem. Z kolei najwyżej oceniam nasze wystÄ™py na wyjeździe z SiarkÄ… oraz u siebie z PoloniÄ… i rzeszowskÄ… StalÄ…. Drużyna pokazaÅ‚a wtedy, że może grać nie tylko Å‚adnie, ale również skutecznie, nie zaÅ‚amywać siÄ™ też w trudnych chwilach. Na pewno jednak – jeżeli chodzi o całą rundÄ™ – sÅ‚abiej prezentowaliÅ›my siÄ™ na wÅ‚asnym boisku, nad czym bolejemy. Być może pewien wpÅ‚yw miaÅ‚o na to nasze specyficzne, maÅ‚e boisko. Na nim Å‚atwiej siÄ™ bronić, trudniej zaskoczyć przeciwnika.
Autor artykułu: BAT