Rozmowa z motorniczym krakowskiego MPK
o długoletnim stażu, który prosił o zachowanie
anonimowości.
– Czy w MPK prowadzona jest jakaÅ› akcja protestacyjna motorniczych?
- Można to nazwać w ten sposób. Jeździmy zgodnie z zakresem czynności i obowiązków, ściśle trzymając się naznaczonych ograniczeń prędkości, nawet do 10 km/godz.
- Od kiedy trwa ta akcja?
- Od przedostatniego wtorku. Zaczęło się spontanicznie, o godz. 4 rano. W świetlicy padło hasło: od dziś jeździmy zgodnie z zakresem czynności.
- Czym jest spowodowana taka akcja?
- Według mojej oceny tym, że w ostatnim okresie nagminnie karano nas za minimalne przekroczenia prędkości, a wozy tramwajowe nie posiadają szybkościomierzy. Protestujemy przeciwko stosunkowi kierownictwa do motorowych.
- Jak wielkie sÄ… te przekroczenia?
- Tolerancja to około 10 km/godz. Powyżej tej wartości są już kary.
- Ile osób prowadzi akcję?
- Według mojego rozeznania, w jednej zajezdni jest to 50-60 proc. załogi.
- Ile wozów tramwajowych ma szybkościomierze?
- W mojej zajezdni na kilkadziesiąt wozów prędkościomierz ma jeden wóz.
- Czy tramwaj, który ściśle przestrzega nakazanych prędkości, mieści się w rozkładzie jazdy?
- Od wtorku, czyli od chwili rozpoczęcia protestu, przez pierwsze dni były bardzo duże opóźnienia, zwłaszcza na linii 22, gdzie ograniczeń jest najwięcej. Opóźnienia dochodziły do 20 minut.
- Władze MPK twierdzą, że kontrole prowadzone są w trosce o bezpieczeństwo pasażerów. Motorniczowie jeżdżą za szybko?
- Zdarza się, że młodsi motorowi trochę przesadzają, zwłaszcza wtedy, gdy jest duże opóźnienie, ale większość załogi dostosowuje się do wymaganych prędkości. Bez szybkościomierza trudno jednak wyczuć prędkość w miejscu ograniczenia.
- Z jakimi prędkościami poruszają się tramwaje?
- W wydzielonym torowisku średnia prędkość wynosi około 40 km/godz., w głównych ciągach komunikacyjnych, np. przy ul. Lubicz, Królewskiej, Kalwaryjskiej jest to ok. 25 km/godz. Znam przypadki ukarania dwóch motorowych za przekroczenia o około 5 km/godz.
- Czy protest przyniósł jakieś efekty? Władze MPK próbowały z kimś rozmawiać?
- Oficjalnych rozmów nie było, ale kierownicy zajezdni kontrolowali po cywilnemu technikę jazdy. W tramwajach pojawili się także urzędnicy z Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta oraz służby kontrolne MPK.
- Władze MPK twierdzą, że jazda na bardzo niskiej prędkości nie ma nic wspólnego z awariami rozruszników.
- Z rozmowy z mechanikami i elektrykami z firmy wynika, że przy tak wolnej jeździe pobór mocy jest bardzo duży, czego efektem jest tzw. klejenie się rozruszników. Powoduje to, że przy hamowaniu wóz gwałtownie zrywa, co wpływa na bezpieczeństwo jazdy.
Autor artykułu: mk