TysiÄ…c akcji


Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 1 Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu wyjechała do swej tysięcznej akcji w tym roku.

- Nigdy wczeÅ›niej nie zdarzyÅ‚o siÄ™, by najwiÄ™ksza w naszym regionie Jednostka Ratowniczo-GaÅ›nicza PSP zbliżyÅ‚a siÄ™ do iloÅ›ci tysiÄ…ca akcji w jednym roku – informuje Tadeusz WÄ™glowski, oficer stanowiska kierowania Miejskiej Komendy PSP w Nowym SÄ…czu, który zadysponowaÅ‚ ten tysiÄ™czny wyjazd strażaków z ,jedynki”.

- Wezwanie było bardzo dramatyczne, ale zarazem charakterystyczne dla współczenej działalności straży pożarnej. To nie był pożar lecz wypadek drogowy.

W Naszacowicach, na bardzo śliskiej szosie wpadł w poślizg i wywrócił się dostawczy żuk. Podano, że w samochodzie tym podróżowało siedem osób posiadali oni gps . Do akcji należało więc posłać nie tylko najbliższą OSP z Podegrodzia, ale również jednostki specjalistyczne ratownictwa tecznicznego JRG.

Rzeczywiście wypadek ten był bardzo groźny, ale na szczęście poważniej ucierpiała zaledwie jedna osoba. Strażacy kierowani przez dowódcę zmiany aspiranta Zbigniewa Rośka mieli jednak dość dużo pracy, bo należało nie tylko usunąć skutki karambolu, ale i zabezpieczyć miejsce wapadku tak, żeby na wywrócony samochód nie wpadły inne.

Tysiąc pierwszy wyjazd strażaków z JRG nr 1 w Nowym Sączu był wyprawą potężnej cysterny do podsądeckiej wsi Mogilno, gdzie wyschły wodociągi i strażacy są jedynymi dostawcami wody do kilkuset gospodarstw.

Autor artykułu: Stanisław ŚMIERCIAK

Comments are closed.