Średnio o 7 proc. wzrasta od 1 października podatek akcyzowy od papierosów i wyrobów tytoniowych. Część kwotowa akcyzy wyniesie więc 84 gr od paczki, a procentowa będzie nadal na poziomie 25 proc. ceny maksymalnej wydrukowanej na opakowaniu papierosów. To trzecia w tym roku podwyżka podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych. – Nadrukowanie maksymalnej ceny na paczce papierosów to element niezbędny do prawidłowego naliczenia podatku akcyzowego. Sprzedaż powyżej tej ceny narusza przepisy skarbowe. Kto sprzedaje papierosy po cenie wyższej od nadrukowanej na opakowaniu, ten według Ministerstwa Finansów, może zapłacić karę w wysokości 150 proc. różnicy między ceną wydrukowaną, a sprzedaży, przemnożoną przez liczbę paczek – wyjaśnia Elżbieta Gołąb, rzecznik prasowy zakładów tytoniowych Philip Morris Polska SA w Krakowie.
Zgodnie z ustawą budżetową, podatek ten ma wzrosnąć w tym roku w sumie o 28 proc. Od 1 stycznia stawka skoczyła średnio o 10 proc., od 1 czerwca – o 13 proc., od jutra – przeciętnie o 7 proc. Ministerstwo Finansów spodziewa się dzięki przeszło 700 mln zł wpływów. Do końca lipca z podatków pośrednich wpłynęło do budżetu ponad 45,7 mld zł (52,2 proc. planu).
Stawka od ministra
Przypomnijmy, że od 1 czerwca zmienił się sposób naliczania podatku akcyzowego od papierosów. Wprowadzono system mieszany – kwotowo-procentowy, taka jest bowiem konieczność dostosowania się w tym względzie do norm obowiązujących w Unii Europejskiej.
Wysokość stawki kwotowej ustala Ministerstwo Finansów i jest ona jednakowa dla wszystkich rodzajów papierosów zarówno produkowanych w kraju, jak też importowanych. Nie ma już więc podziału według kraju pochodzenia, długości papierosa itp. i uzależnienie od tych elementów wysokości akcyzy. Przy podwyżce stawki podatku 1 czerwca średnio o 13 proc., część kwotową ustalono na 72 gr za 20 szt. papierosów, tj. 37,50 za 1000 szt. Od 1 października wynisie ona natomiast 84 gr za 20 szt., a więc 42 zł za 1000 szt., bowiem akcyza wzrasta przeciętnie o 7 proc.
Natomiast część procentowa jest stała i wynosi 25 proc. maksymalnej ceny detalicznej papierosów.
Z ceną maksymalną iÉ karą
Po wejściu w życie mieszanego systemu opodatkowania papierosów, czyli od 1 czerwca 2000 r., producenci krajowi oraz importerzy mają obowiązek nadruku maksymalnej ceny detalicznej na każdym pojedynczym opakowaniu. Sprzedawcy nie mogą tej ceny przekroczyć, mogą ją oczywiście obniżyć. Jeszcze przez pewien czas w hurtowniach i placówkach detalicznych będą papierosy ze starych zapasów, czyli po starej cenie, której palący nie znajdą na pudełkach. Wszyscy sprzedający muszą pozbyć się ,bezcennych” zapasów do końca maja 2001 r. Ten okres przejściowy nie dotyczy, w opinii resortu finansów, papierosów z nadrukowaną ceną, które nie mogą być sprzedawane drożej.
- Nadrukowanie maksymalnej ceny na paczce papierosów to element niezbędny do prawidłowego naliczenia podatku akcyzowego, odprowadzanego przez producenta czy importera. Sprzedaż powyżej tej ceny narusza przepisy skarbowe, ponieważ od tej nadwyżki nikt nie zapłacił akcyzy. Kto zaś sprzedaje papierosy po cenie wyższej od nadrukowanej na opakowaniu, ten według Ministerstwa Finansów, może zapłacić karę w wysokości 150 proc. różnicy między ceną wydrukowaną, a sprzedaży, przemnożoną przez liczbę paczek – wyjaśnia Elżbieta Gołąb, rzecznik prasowy zakładów tytoniowych Philip Morris Polska SA w Krakowie.
Spadek legalnych
Ok. 6,3 mld zł podatku akcyzowego zapłacił w ub. r. przemysł tytoniowy (w tym 2,1 mld zł – PM Polska SA), w br. przewiduje się 7,9 mld zł. Od stycznia do sierpnia 1999 r. legalna sprzedaż papierosów w kraju wyniosła 56,4 mld szt., w tym samym czasie 2000 r. spadła do 48,6 mld szt. Jedna trzecia sprzedawanych w kraju papierosów pochodzi z fabryki PM Polska SA.
Każda podwyżka akcyzy, a więc i cen sprzyja przemytowi tanich papierosów. Nielegalni sprzedawcy opanowali już 15 proc. całego tytoniowego rynku w kraju, najbardziej wzdłuż wschodniej granicy. Za miasto o najniższym poziomie czarnego rynku (1 proc.) uznano Jelenią Górę.
Autor artykułu: Elżbieta CEGŁA