Archive for October, 2000

Aquarius na okrągło

Monday, October 30th, 2000

- Jeżeli będzie taka potrzeba, będę działał przez okrągłą dobę. Jestem na to przygotowany – mówi Jacek Major dyrektor otwartego w sobotę Centrum Wodnego w Myślenicach.

Nowy basen służyć będzie sportowi i rekreacji. Ma doskonałe warunki (6 torów po 2,5 m) do organizowania zawodów sportowych i treningów.

- To powinien być dobry, szybki basen – mówi trener Marek Tomanik Zespołu Ogólnokształcących Szkół Sportowych w Krakowie, który przeprowadził pokazowy trening.

Podświetlana niecka i kamery podwodne pozwolą na interesujace pokazywanie zawodów.

Zwykły śmiertelnik może tu korzystać z dwóch basenów, sauny, wanien do hydromasażu, biczy wodnych, sali fitness. Będzie wodny aerobik dla poprawienia sylwetki, nauka pływania i sekcja sportowa. Przygotowano całe zaplecze socjalne dla osób niepełnosprawnych.

Za wstęp do wody ceny sa zróżnicowane: w tygodniu od godz. 6.45 do 9 zapłacimy 2 zł za bilet ulgowy i 4 za normalny, od 9 do 22.30 – 4 zł zniżka i 5 normalny. Weekend zaczyna sie w piątek o godz. 17. Wtedy ceny są wyższe: 6,45 – 9 – ulgowy 4 zł, normalny 6, po godz. 9 – ulgowy 5 zł, normalny 7. Bilet obejmuje 45 minut pobytu w strefie elektronicznego pomiaru czasu (woda, szatnie). Po upływie 45 minut opłata pobierana jest za fizycznie spędzone na basenie minuty.

Burmistrzowie Myślenic i dyrektor basenu tradycyjnie wylądowali w wodzie w garniturach.

Autor artykułu: AWZ

Kurs podszyty strachem

Sunday, October 29th, 2000

Coraz niebezpieczniej siedzieć za kółkiem taksówki. Pasażerami niejednokrotnie są najzwyklejsi bandyci. Byli tacy co grozili nożem, próbowali dusić, mamy też kolegów, którzy wrócili z kursów zakrwawieni i posiniaczeni – można usłyszeć w każdym małopolskim radio taxi.

Brutalny napad na poznańską taksówkarkę przypomniał o konieczności wyposażenia taksówek w skuteczne systemy zabezpieczeń. Tymczasem na kilkanście firm działających pod Wawelem, tylko dwie mają bezpośrednie łącze z policją. Innym pozostaje liczyć na kondycję i bicepsy kolegów. (more…)

Dwie pory roku w Tatrach

Sunday, October 29th, 2000

W Tatrach panują dwie pory: w dolinach i partiach regli jeszcze kolorowa jesień, na szczytach – już zima. Ostatnie załamanie pogody w górach przyniosło powyżej 1700 m 2 centymetry śniegu, lekki mróz i oblodzenie. Mimo to chętnych na wysokogórskie wspinaczki było sporo. Zdarzyli się nawet taternicy, którzy ,robili” wczoraj Filar Mięguszowiecki.

Najczęściej jednak turyści wybierali szlaki, gdzie jeszcze panuje jesień: Morskie Oko, Halę Gąsienicową, Dolinę Kościeliską i Kasprowy Wierch, bo wczoraj ostatni dzień kursowała kolejka linowa. Od dzisiaj aż do 24 listopada poddana ona zostanie rutynowej, jak co roku o tej porze, konserwacji i przeglądowi.

- Przez cały weekend w Kuźnicach spory tłok był pod wagonikami, czasem i przeszło godzinę trzeba było czekać – mówi Zbigniew Madeyski z Informacji TPN. – Dużo turystów wędrowało też do Morskiego Oka. Korzystali, może po raz ostatni w tym roku, z tak ładnego i słonecznego weekendu.

Autor artykułu: HAK

Niech Porto zaatakuje…

Friday, October 27th, 2000

Krakowska pucharowa konfrontacja piłkarzy Wisły z FC Porto przeszła do historii. Teraz trzeba już tylko czekać na rewanż, który rozegrany zostanie w czwartkowy wieczór, 9 listopada.

Po 0:0 przy ul. Reymonta wiślacy byli umiarkowanie zadowoleni. – Wydaje mi się, że osiągnęliśmy rezultat najlepszy z najgorszych. Sami nie zdobyliśmy gola, ale przynajmniej nie straciliśmy bramki, co w pucharowych konfrontacjach może być tym języczkiem u wagi. W rewanżu nie spodziewam się innego wariantu, jak ciągłych ataków Portugalczyków. Wtedy nam łatwiej będzie wyprowadzać kontrataki – stwierdził Kamil Kosowski, który nie był odosobniony w swoich sądach.

Tzw. mieszane uczucia prezentował za to Marcin Baszczyński: – Na pewno mogę być zadowolony ze swojej gry. Z mojej prawej strony boiska nie było większego zagrożenia naszej bramki. Choć może niezbyt często udzielałem się w akcjach ofensywnych. Niestety, żałuję, że dostałem żółtą kartkę i nie będę mógł zagrać w rewanżu. Cóż, w ferworze walki zdarzają się faule, ale wydaje mi się, że arbiter zareagował zbyt pochopnie. Było to przecież moje pierwsze nieprzepisowe zagranie w tym meczu.

Jeżeli chodzi o rozważania o rewanżu, to generalnie wiślacy są w miarę optymistycznie nastawieni. Liczą przede wszystkim na to, że Porto zagra otwarcie, zaatakuje i siłą rzeczy odsłoni się w defensywie. Poza tym krakowianie podkreślają, że lekcja jakiej udzielono im w meczu w Saragossie, nie pójdzie już na marne. Ewentualna – wielce prawdopodobna – ofensywna orientacja Portugalczyków w rewanżu, rzeczywiście może być szansą dla krakowian. Choćby dlatego, że jak zauważył Kamil Kosowski: – W defensywie Porto prezentuje się bardzo dobrze. Zdyscyplinowanie taktyczne, spokój, wymienność funkcji, asekuracja – to wszystko może każdemu zaimponować. Kiedy Porto tylko się broni, ciężko go ,ugryźć”. Dlatego liczymy, że zaatakuje…

Autor artykułu: WB

Wisła w Płocku z Orlenem

Friday, October 27th, 2000

Dziś i jutro piłkarze ekstraklasy rozegrają dwunastą kolejkę mistrzowskich spotkań. Liderująca stawce Wisła tym razem wystąpi w Płocku, gdzie jutro zmierzy się z Orlenem. Początek spotkania o godz. 17.00.

Krakowianie dziś rano wyjechali na Mazowsze. Po drodze odbędą trening na stadionie łódzkiego Widzewa – z Orlenem przyjdzie grać przy sztucznym świetle, więc oswojenie się z luksami jest wskazane. Noc spędzą już w Płocku. – Przy ustalaniu składu, przez trenera Oresta Lenczyka, nie może być brany pod uwagę Marek Zając, który w meczu z Porto doznał złamania nosa. Inni zawodnicy nie zgłaszali dolegliwości. Poza tym nikt nie musi pauzować za kartki – powiedział kierownik wiślackiej drużyny, Marek Konieczny.

Biała Gwiazda może jutro ,czuć w nogach” czwartkowy bój z wicemistrzem Portugalii. Jednakże wcale się nie zdziwimy, jeśli trener Lenczyk zaskoczy obserwatorów nie tylko składem (duże rotacje, przynoszące jednak wymierne efekty), ale również taktyką. Przykładowo nie sądzimy, żeby wiślacy forsowali wysokie tempo gry. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, iż lider będzie zdecydowanym faworytem i już remis będzie wolno uznać za sporego kalibru niespodziankę.

W Płocku było w ostatnich dniach bardzo gorąco. Po 2:6 z Amicą do dymisji podał się trener Albin Mikulski. Zastąpił go dotychczasowy asystent Janusz Kubot, który w tym tygodniu starał się przywrócić zawodnikom wiarę we własne umiejętności. Nowy szkoleniowiec stwierdził też: – Znam chłopaków i wiem, że są w stanie powalczyć z Wisłą nawet o zwycięstwo. Kibice Orlenu przyjęli jednak te słowa jako optymistyczne, ale z urzędu…

Pozostałe mecze: Polonia – Widzew, Stomil – Dyskobolia, Śląsk – Zagłębie, Odra – Górnik, Ruch Ch. – Legia, Katowice – Ruch R. (gry sobotnie), Amica – Pogoń (gra niedzielna).

Autor artykułu: BAT

Ambicja to zbyt mało

Friday, October 27th, 2000

DWORY UNIA Oświęcim – SKH Sanok 7:1 (1:0, 2:0, 4:1)

Bramki: 1:0 Garbocz (Wojciechowski) 14, 2:0 Mucha (Parzyszek, Gonera) 21, 3:0 Parzyszek (Puzio) 32, 3:1 Niemiec (Milan) 42, 4:1 Gonera (Malicki, Cihal) 49, 5:1 Wojciechowski (Zamojski) 50, 6:1 Parzyszek (Klisiak Cinalski) 57, 7:1 Horny (Mucha) 59. Sędziowali Krzysztof Rzerzycha z Krakowa oraz J. Rokicki i P. Salamon. Kary: 6 i 6. Widzów 500.

DWORY UNIA: Brnio – Cinalski, Gonera, Mucha, Parzyszek, Puzio – Zamojski, Piątek, Wojciechowski, Garbocz, Laszkiewicz – Cihal, Magiera, Horny, Klisiak, Wieloch – Ziober, Jarosz, Malicki oraz Kozak.

Sanoczanie zagrali w Oświęcimiu bardzo ambitnie i gdyby nie ostatnie 11 minut meczu, spotkanie mogłoby się zakończyć niewielką porażką gości. Worek z bramkami rozwiązał w 14 min Garbocz, który po podaniu Wojciechowskiego strzałem przy słupku zdobył prowadzenie. Goście w I tercji stworzyli tylko jedną bramkową sytuację. Po strzale Fraszki Brnio zdołał jednak opanować krążek. Już w 49 sek II tercji padła druga bramka po strzale Muchy. Później dwukrotnie gości ratował słupek po strzałach Gonery i Cinalskiego. Na 3:0 podwyższył Parzyszek. Po strzale Puzio środkowy pierwszego ataku poprawił strzał kolegi trafiając pod poprzeczkę. Jeszcze przed końcem I tercji wynik mógł podwyższyć Laszkiewicz, który przegrał pojedynek sam na sam. Sanoczanie trafili na początku ostatniej odsłony. Po strzale Milana Brnio ,wypluł” gumę przed siebie a nadjeżdżający Niemiec ulokował ją w siatce. W 47 min mistrzowie Polski grali w podwójnej przewadze i gdy drugiemu z odpoczywających na ławce kar zawodników brakowało do wyjścia 24 sek, Gonera zdobył kolejnego gola. Słabnący sanoczanie dali sobie strzelić jeszcze 3 gole. Mogła zwłaszcza przypaść kibicom do gustu bramka Hornego, który stojąc przed Karamuzem technicznym zwiodem ,położył” bramkarza i ustalił wynik meczu.

Autor artykułu: Andrzej RZYCKI

Siatkarki Wisły nie mają litości nad kibicami

Thursday, October 26th, 2000

Do siatkarek Wisły trzeba na prawdę mieć mocne nerwy. To co wyprawiają podopieczne trenera Leszka Kędryny momentami zakrawa na kpinę z kibiców. Tak było i wczoraj, gdy w rozgrywkach Pucharu Polski po raz kolejny wiślaczki przegrały mecz, którego przy odrobinie rozsądku przegrać się nie dało. WISŁA Solidex Kraków – Okfens NIKE Węgrów 1:3 (25:18, 25:27, 16:25, 22:25).

Siatkarki Wisły rozpoczęły spotkanie z dużym animuszem, ich najsilniejszą bronią był szczelny blok, a że nie popełniały zbyt wielu błędów w zagrywce i ataku, to set pierwszy zakończył się szybko wynikiem 25:18.

Druga partia już nie zaczęła się tak udanie, ale skoro zespół ze stanu 8:12 wyszedł na prowadzenie 15:12, to trudno było stracić optymizm co do ich gry.

Ten optymizm zdawało się potwierdzać prowadzenie 24:20, trzeba było tylko wykorzystać jedną piłkę setową. Nic z tego, seria błędów Wisły zakończyła tego seta na korzyść rywalek.

A później było jeszcze gorzej, trzeci set w ekspresowym tempie kończy się wygraną zespołu z Węgrowa. W czwartym jakieś tam nadzieje pojawiły się przy stanie 20:22, ale po co było się łudzić. Doświadczona Mijakowska, po tym co wyrabiała w końcówce seta drugiego, powinna sobie po tym meczu wylać na głowę kubeł bardzo zimnej wodyÉ

WISŁA: Ziębacz, Szydełko, Mijakowska, Lehman-Dybała, Kwaśniewska, Krawczyk oraz Targosz (libero), Sieradzan, Ślusarz. NIKE: Laskowska, Barbachowska, Kiktyewa, Kupisz, Gołowacz, Kłos oraz Robak (libero), Kozieł, Liniarska, Mieszała, Kuczyńska i Witkowska. Sędziowali W. Kasprzyk i I. Wolszczyniak z Częstochowy.

Autor artykułu: JK

Lenczyk chce wygrać bez straty gola

Thursday, October 26th, 2000

Na konferencji przed dzisiejszym meczem w rozgrywkach o Puchar UEFA trener Wisły Kraków Orest Lenczyk (na zdj.) powiedział wprost: – Chcę żeby mój zespół wygrał z Porto. Nasz cel, to wygrana bez straty bramki. Wszyscy uważają, że Porto jest faworytem w dwumeczu z Wisłą. A ja wierzę, że przynajmniej zawodnicy Wisły są innego zdania.

- Czy można porównać siłę Realu Saragossa i Porto? – padło pytanie z sali.

- Nie przewiduję analogii w dwumeczu z Porto. Zespół z Portugalii ma lepszych piłkarzy od Saragossy, ale każdy mecz, każda rywalizacja jest inna. Dla mnie nie jest najważniejszą sprawą jak zagra Porto, bo wiem że w pucharach zazwyczaj grają oni bardzo dobrze. Problemem jest raczej to, jak zagra Wisła. W moim zespole jest wielu piłkarzy, którzy mają szansę stać się bohaterami dnia, może dwumeczu. Wszystko przed nimi – powiedział trener Lenczyk.

- W czym upatruje Pan główną siłę Porto?

- Na pierwszym miejscu stawiam ich indywidualną technikę, niemal równoznacznie należy potraktować ich taktyczne zalety nabyte w reprezentacjach różnych krajów.

- Czy bramkostrzelny Brazylijczyk Pena będzie miał indywidualnego opiekuna?

- Opiekun jest mu niewątpliwie potrzebny, ale kiedy zajdzie taka potrzeba, to nasi obrońcy będą go sobie wzajemnie przekazywać. Ważne żeby upilnować nie tylko jego, ale każdego zawodnika mogącego stworzyć zagrożenie pod naszą bramką.

- Czy ma Pan do dyspozycji wszystkich piłkarzy?

- Mam 17 piłkarzy w pełni sprawnych i Żurawskiego, który po kontuzji mięśnia dwugłowego nie jest jeszcze gotów do gry na sto procent.

Na pytanie portugalskich dziennikarzy czy jego wywiad rozpracował dokładnie Porto trener Lenczyk odpowiedział żartem, którego akurat oni pewnie nie zrozumieli:
- O tym czy korzystałem z pomocy wywiadu dowiecie się gdzieś za 50 lat, jak otworzą archiwaÉ

Autor artykułu: JK

Co Porto zwojuje dziś w Krakowie

Thursday, October 26th, 2000

Dzisiaj w rozgrywkach Pucharu UEFA mecz Wisła – Porto. Drużyna portugalska rozpoczęła wczorajszy trening o 10.30. Na życzenie trenera Fernando Santosa (na zdj.) były to zajęcia niedostępne dla prasy. Gdy Portugalczycy zauważyli, że fotoreporterzy robią zdjęcia i odbitki zza szyb wiślackiej kawiarni, Santos zażądał opróżnienia i tego pomieszczenia. W tak napiętej atmosferze mimo wszystko udało się spokojnie zadać kilka pytań i uzyskać na nie odpowiedzi. (more…)

Pijany traktor pędził autostradą

Tuesday, October 24th, 2000

Przyzwyczajeni do różnych wykroczeń drogowych popełnianych przez kierowców policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Krakowie oniemieli wprost na widok ciągnika rolniczego ursus ,pędzącego” autostradą w kierunku Katowic. Traktorzysta był pijany.

Traktory po autostradzie nie mogą się poruszać. Prawo o ruchu drogowym eliminuje z tego rodzaju szlaków komunikacyjnych pojazdy, których konstrukcja nie pozwala na rozwinięcie szybkości powyżej 40 km/h. Nic więc dziwnego, że traktor zatrzymano do kontroli.

Uzasadnieniem nietypowego postępowania traktorzysty jest z pewnością fakt, że na odległość wyczuwana była od niego woń alkoholu. Badanie alkotestem pozwoliło sprecyzować, że poziom alkoholu w wydychanym powietrzu wynosił 1,72 promila.

Policja ustala jaką drogą traktorzysta wjechał na autostradę.

Autor artykułu: mas