Archive for May, 2001

Akcja kurierska

Thursday, May 31st, 2001

Starostwo Powiatowe w Chrzanowie i gmina Libiąż uczestniczyli w “akcji kurierskiej”, mającej na celu skontrolować system komunikacji. Kontrolowane były numery telefonów i systemy połączeń, które będą wykorzystywane na wypadek akcji kryzysowej w powiecie. Sprawdzono połączenia ze wszystkimi jednostkami, zakładami pracy i osobami fizycznymi, które deklarują pomoc na wypadek zagrożeń zaistniałych w powiecie.

Autor artykułu: LID

Przetarg pod znakami zapytania

Thursday, May 31st, 2001

Radni powiatu chrzanowskiego wprowadzili dodatkowy punkt do programu sesji, jakim było wyjaśnienie wątpliwości na temat przetargu na skomputeryzowanie chrzanowskiego Szpitala Powiatowego. Szczególne emocje wzbudzała kwota inwestycji równa 5 milionom złotych, którą powiat otrzymał na ten cel z budżetu centralnego.

Radni mieli wątpliwości, czy prawidłowo dobrano komisję przetargową i czy firmy biorące udział w przetargu nie będą protestować po jego rozstrzygnięciu. W dzień sesji odbywało się otwarcie ofert.

- Chciałem zapytać, dlaczego w komisji nie ma prawnika i fachowca w dziedzinie systemów komputerowych. Przecież nie wybieramy usługi, która nam jest potrzebna na rok, ale na całe lata. Dodatkowo kwota przetargu powinna budzić zastanowienie, to przecież jedna dziesiąta budżetu powiatu – stwierdził radny Antoni Liszka

- Myślę, że publiczne środki powinny być zawsze dzielone przy otwartej kurtynie. Osobiście zastanawia mnie fakt, czy zdążymy wydatkować pieniądze jeszcze w tym roku. Termin realizacji zamówienia upływa dopiero w połowie grudnia – zastanawiał się Bogusław Mąsior.

Na pytania radnych próbował odpowiedzieć członek zarządu Tomasz Kikla, który dowodził że komisja została dobrana prawidłowo i są w niej zarówno fachowcy od komputerów, osoby reprezentujące szpital i eksperci w dziedzinie zagadnień związanych z zamówieniami publicznymi.

Wiele obaw co do przetargu miała również Ewa Potocka, dyrektorka szpitala. – Cieszę się bardzo, że państwo tak bardzo interesujecie się tym przetargiem, bo znaczy, że nie obojętne są wam losy szpitala. Jeśli chodzi o przetarg, to najbardziej obawia się go szpital. Inwestorowi zastępczemu Rejonowemu Przedsiębiorstwu Inwestycji zależy na szybkim zakończeniu sprawy, a później szpital sam zostanie z ewentualnymi problemami. Cieszę się, że zbyt wiele osób pracujących w szpitalu nie wchodzi w skład komisji, bo wówczas za wszelkie nieprawidłowości obciążono by szpital. Kwota przetargu jest niebagatelna i obawiam się, że firmy będą zacięcie walczyć. Jeśli chodzi o realizację inwestycji, to na pewno nie skończy się ona do końca roku, gdyż musielibyśmy na czas zakładania systemu zamknąć wszystkie oddziały. Prace będą musiały być przeprowadzane etapowo – mówiła Ewa Potocka.

Dyrektorka poinformowała również, że zwiedziła wiele szpitali, które mają już sieć komputerową i uważa, że najlepiej byłoby inną firmę wybrać do wykonania okablowania, a inną do oprogramowania.

? Głos pani dyrektor jest wielkim głosem rozsądku. Czas nie jest dobrym doradcą i nie należy decyzji podejmować pochopnie, tym bardziej, że nie możemy stracić raz przyznanych środków – zakończył dyskusję przewodniczący Rady, Stanisław Dusza.

Autor artykułu: LID

Busy i inne

Thursday, May 31st, 2001

Komenda Powiatowa Policji w Oświęcimiu przeprowadziła kolejną akcję pod kryptonimem Bus. Wzięło w niej udział 13 funkcjonariuszy Sekcji Ruchu Drogowego i 9 Sekcji Prewencji.

Tym razem pod szczególnym nadzorem znalazły się autobusy i busy przejeżdżające przez Oświęcim i gminę Kęty. Policjanci skontrolowali 28 przewoźników, w tym 22 świadczących usługi w ramach regularnych przewozów pasażerskich.
- Podczas akcji ujawniliśmy kilka wykroczeń. Jeden z przewoźników nie miał odpowiedniego zezwolenia. Inny jeździł niezgodnie z obowiązującym go rozkładem jazdy. Dwóch poruszało się samochodami innymi niż wymienione w zezwoleniu. W dwóch przypadkach zastrzeżenia budził stan techniczny samochodu, a w jednym braki w wyposażeniu – komentuje akcję naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, komisarz Zbigniew Wrona.

Funkcjonariusze Policji odebrali kierującym trzy dowody rejestracyjne i nałożyli na nich tyleż mandatów karnych na kwotę 550 złotych. Skierowali też cztery informacje o nieprawidłowościach do organów wydających zezwolenie na zarobkowy przewóz osób. (pw)

Dwa dni trwała wspólna akcja Policji i Powiatowego Koordynatora Komunikacji w Chrzanowie, podczas której skontrolowano przewoźników jeżdżących po drogach powiatu chrzanowskiego.
- Policja sprawdzała stan techniczny pojazdów. Tylko w jednym, przypadku byliśmy zmuszeni zatrzymać dowód rejestracyjny – poinformował rzecznik prasowy KPP w Chrzanowie Adam Bębenek.

Powiatowy Koordynator Komunikacji skontrolował przewoźników jeżdżących na zlecenie ZKKM oraz minibusistów. Przypomnijmy, że niedawno ZKKM wypowiedział minibusom umowy na zatrzymywanie się na przystankach administrowanych przez Związek (przystanki przy drogach gminnych) ze względu na nieprzestrzeganie przez tych przewoźników rozkładów jazdy.
- Podczas kontroli ustaliliśmy, że niezgodnie z rozkładem jeżdżą minibusiści, obsługujący trasę w kierunku Libiąża – powiedział nam wczoraj powiatowy koordynator Marek Kamiński.

Autor artykułu: AF

Biedniejszy Małopolanin

Thursday, May 31st, 2001

Statystyczny mieszkaniec Małopolski jest wciąż uboższy od statystycznego mieszkańca Polski. Choć w kwietniu jego przeciętne wynagrodzenie wzrosło – wynosiło 1.969,60 zł – to i tak było niższe od średniego w całym kraju – 2.175,55 zł.

Średnia pensja brutto w pierwszym kwartale wyniosła w naszym regionie 1.861,70 zł, natomiast za cztery miesiące br. – 1.921,41 zł. Od dłuższego czasu, jak wynika z informacji przekazywanych nam przez Urząd Statystyczny w Krakowie, lepiej wynagradza się pracowników zatrudnionych w sektorze publicznym niż w prywatnym. W ciągu czterech miesięcy tego roku średnia płaca u publicznego pracodawcy przekroczyła 2.200 zł brutto, podczas gdy u prywatnego wyniosła niespełna 1.850 zł (wzrost odpowiednio o 5,4 i 8,8 proc. w stosunku do ub. r.).

W kwietniu br. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyższe od średniego w województwie uzyskano np. w sekcjach: wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, wodę (3183,97 zł), górnictwo i kopalnictwo (2349,18 zł), przetwórstwo przemysłowe (2059,93 zł). Natomiast wynagrodzenie niższe od średniego odnotowano m.in. w sekcjach: hotele i restauracje (1444,51 zł), handel i naprawy (1710,41 zł) oraz budownictwo (1802,59 zł). Ta tendencja również utrzymuje się od zeszłego roku.

Płacowe kominy nadal są widoczne w publicznym przetwórstwie przemysłowym oraz obsłudze nieruchomości i firm. Natomiast wyższość dochodów prywatnych nad publicznymi widoczne jest jedynie transporcie i łączności oraz gospodarce magazynowej.

Przyglądają się z kolei cenom, to w kwietniu najbardziej podrożały w Małopolsce warzywa i owoce (7-19 proc. w zależności od rodzaju), mięso i ryby (z obawy przez BSE i pryszczycą?), paliwo. Więcej musieliśmy wydać na utrzymanie mieszkania (m.in. o 1,1 proc. podrożała zimna woda) oraz na kupno odzieży i obuwia.

Autor artykułu: ECe

Odbudujemy wszystko

Thursday, May 31st, 2001

Premier Jerzy Buzek odwiedził wczoraj podhalańskie wsie, nad którymi we wtorek przeszła trąba powietrzna. – Uruchomiliśmy środki, które powinny wystarczyć, ale gdyby zabrakło, to przekażemy więcej pieniędzy – zapewnił mieszkańców.

Przypomnijmy: we wtorek ok. godziny 16 nad Morawczyną, Bielanką, Trutem oraz – częściowo – Ludźmierzem, Pyzówką i Nowym Targiem przeszła trąba powietrzna. Wczoraj premier Jerzy Buzek, wojewoda małopolski Ryszard Masłowski oraz przedstawiciele lokalnych samorządów na własne oczy mogli przekonać się o rozmiarach katastrofy. Premier oglądał zniszczone domy, rozmawiał z mieszkańcami. Obiecał, że pomoc finansowa wkrótce zacznie napływać. Na razie mowa jest o milionie złotych od rządu i 500 tysiącach od marszałka województwa, premier nie wykluczył jednak przekazania dodatkowych pieniędzy.

- Zadbamy o to, aby ludzie mieli odbudowane wszystko, co zostało zniszczone i żeby to się stało przed zimą. Musimy zdążyć do września. To wielki kataklizm, objął kilkaset gospodarstw, czyniąc ogromne straty. Ludzie oczywiście są w szoku, są zdruzgotani, wielu z nich straciło cały dobytek. Ale ja jestem przekonany, że po kilku dniach, gdy zobaczą, jaka jest pomoc rządu, straży pożarnej, policji, sąsiadów, minie to wielkie przerażenie i rozpacz, i zamieni się w normalną pracę, żeby jak najszybciej nadrobić straty – powiedział premier podczas wizyty w Morawczynie. Wczoraj trwało usuwanie szkód i szacowanie strat. Trąba zniszczyła ponad 140 budynków, z czego 95 w Morawczynie, oraz 10-hektarowy las w okolicy Bielanki. Straż Pożarna wstępnie oszacowała stray na 1 milion 900 tysięcy złotych. Całość strat samorządowcy oceniają jednak na ok. 3 miliony złotych.

Autor artykułu: ASz

Most z artystyczną wizją

Thursday, May 31st, 2001

Zgodnie z porozumieniem zawartym przez zarząd województwa małopolskiego z powiatami brzeskim i proszowickim, jeszcze w tym roku powstanie nowy most na Wiśle, który zastąpi funkcjonującą dziś przeprawę promową między miejscowościami Górka i Sokołowice. O jego wyjątkowości może zdecydować jednak kształt architektoniczny i miejsce budowli w nadwiślańskim pejzażu.

Droga 768 Szczurowa – Koszyce stanowi przedłużenie drogi krajowej Krynica – Nowy Sącz – Brzesko i po wybudowaniu węzła autostradowego ,Brzesko” jej znaczenie poważnie wzrośnie. Przygotowania do budowy poprzedziła dogłębna analiza kosztów na które składa się i sama inwestycja, wraz z wykupem terenów pod budowę i koszty późniejszego utrzymania obiektu, ale też oszczędności czasu pasażerów i kierowców, oszczędność paliwa, sprawy ochrony środowiska i liczba wypadków drogowych, których uda się uniknąć.

Most uniezależni przeprawę od warunków pogodowych i może ogromnie przyczynić się do rozwoju gospodarczego regionu.

Sam obiekt jest interesujący konstrukcyjnie, zbudowany zostanie z blachownic stalowych zespolonych z płytą żelbetową mostu. Jego długość wyniesie 426, szerokość 12 m, przy szerokości jezdni 7 m, a nośność 50 t.

Jednak to, czym różnić się będzie ten most od innych, to jego umiejscowienie w rozległym krajobrazie doliny Wisły a także zaproponowane przez pracownię architektoniczną Wojciecha Obtułowicza wyjątkowe elementy ozdobne. Od strony wody odpływającej, przy filarach a ponad jezdnią mostu, usytuowane zostałyby elementy drewniane nawiązujące do kształtu łodzi, także części betonowe i stalowe, wedle artystycznej wizji, powinny zostać oszalowane drewnem odpowiednio zaimpregnowanym i chronionym przed wilgocią. Także filary mostu ozdabiać ma pięć łodzi a całość, także w nocy, zachowawała by swoją niepowtarzalną wartość artystyczną, bo w szczytowych punktach mostu osadzone byłyby lampy a wiązka laserowago światła ma zaznaczać położenie mostu w terenie.

Nakłady na budowę, w sumie nieco przekroczą 20 mln zł ale zwrócą się w ciągu 4 – 5 lat. Koszty architektonicznego wystroju nie powinny być wyższe niż 370 tys. zł.

Ostateczny kształt mostu, w tym kwestia jego wystroju architektonicznego, będzie przedmiotem dyskusji na dzisiejszym posiedzeniu Zarządu Województwa. Decyzja to niełatwa, bo z jednej strony mamy do czynienia z dojrzałą, bardzo interesującą wizją artystyczną, z drugiej jednak z realiami życia, które wymaga od nas drastycznych oszczędności.

Autor artykułu: rtk

,Nietoperz” w ratuszu

Wednesday, May 30th, 2001

Melomanom trudno sobie wyobrazić coś wspanialszego niż klasyczną wiedeńską operetkę w wykonaniu wiedeńskich artystów. Taki właśnie spektakl, a raczej koncert, mieli w poniedziałkowy wieczór okazję obejrzeć oraz wysłuchać sądeczanie.

Jego scenerię stanowiła reprezentacyjna sala posiedzeń sądeckiego ratusza wprost idealnie dopasowana historycznie i architektonicznie do epoki, w której toczy się akcja ,Zemsty Niepoterza” czyli operetki uznawanej za najbardziej klaszyczną z wszystkich klasycznych operetek wiedeńskich.

Ograniczona przestrzeń, ratuszowa sala jest mniejsza niż bywają sceny teatrów muzycznych, a także ograniczone możliwości budowania spektaklu przez grupę studentów Uniwersytetu Muzycznego w Wiedniu, sprawiły, że w przedstawieniu nie mogły zaistnieć chór i balet, zaś orkiestrę zastąpił pianista.

Sala ratuszowa wypełniła się po brzegi i trzeba było drzwi zostawić otwarte, w korytarzach wygasić światła, by tłum przybyłych mógł choć zerkać na scenę.

Młodzi wykonawcy pokazali, że stać ich na wiele i już dużo potrafią, choć ten swój spektakl przygotowywali szybko, nie w ramach zajęć obowiązkowych lecz nadprogramowo.

Interesujące było i to, że wszyscy wykonawcy wywodzą się z klasy śpiewu, którą w Uniwersytecie Muzycznym w Wiedniu prowadzi Polka, prof. Helena Łazarska – współtwórczyni i dyrektor artystyczny Dni Sztuki Wokalnej im. Ady Sari w Nowym Sączu.

Autor artykułu: Stanisław ŚMIERCIAK

Laur turystyczny

Wednesday, May 30th, 2001

Wczoraj w Nowym Sączu powołano do życia Kolegium Honorowe, które przyzna nagrody dla najlepszych ośrodków wypoczynkowych, sanatoriów uzdrowiskowych, biur podróży, bankom, zakładom gastronomicznym w ogłoszonym konkursie.

Jego organizatorem jest Nowosądecka Izba Turystyczna. Na czele kolegium stanął członek zarządu Starostwa powiatowego Edward Paszek. Jego zastępcą została wybrana Elżbieta Pyszczak.

- Nagrodę główną w kategorii ośrodków wypoczynkowych i uzdrowiskowych za tzw. najlepszy pakiet pobytowy przyzna starosta nowosądecki – powiedział nam wczoraj prezes NIT Aleksander Giertler. – Za najlepszą ofertę pobytową promującą Sądecczyznę w kategorii biur podróży ufunduje prezydent Nowego Sącza.

Konkurs rozpocznie się 1 lipca i zakończy 30 września. Ogłoszenie wyników nastąpi 26 listopada w Krynicy.

Przypomnijmy, że w skład Kolegium Honorowego wchodzą przedstawiciele starostwa, Urzędu Miejskiego, NIT, Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, miedów, Federacji Konsumentów.

Sądecki Laur Turystyczny 2001 ma na celu aktywizowanie branży turystycznej do świadczenia usług o wysokim standardzie. Jest to bardziej nagroda prestiżowa aniżeli finansowa.

Autor artykułu: YES

Zapomniany język

Wednesday, May 30th, 2001

Jeszcze nie tak dawno język rosyjski był nieodłącznym elementem edukacji w polskich szkołach. Mimo to tylko nieliczni mogli pochwalić się przeczytaniem w oryginale powieści Tołstoja, czy Dostojewskiego.

Teraz po kilku latach mogłoby się wydawać, że niemodny rosyjski odszedł w zapomnienie. Są jednak uczniowie chętnie poznający ten język.

Limanowscy gimnazjaliści odnieśli w konkursie języka rosyjskiego, zorganizowanym przez Stowarzyszenie Polska

- Wschód, znaczące sukcesy.
Tylko nieco w ponad połowie małopolskich gimnazjów prowadzona jest nauka języka rosyjskiego.

W Limanowej takimi gimnazjami są gimnazja nr 2 i 3 Aneta Bądek z Gimnazjum w Łososinie Górnej zajęła pierwsze miejsce w małopolskim etapie konkursu, jego laureatkami zostały także uczennice z Gimnazjum nr 2 w Limanowej – Sowlinach.

- Myślę, że dobrze jest znać oprócz swojego rodzimego języka także inne – stwierdzają Agnieszka Pławecka i Anna Natanek, uczennice sowlińskiego gimnazjum.

- Jednym z nich może być rosyjski, posługują się nim miliony ludzi. Nie jest językiem trudnym, można go dość łatwo opanować, o wiele łatwiej niż języki zachodnie.

- W piatej klasie zostałam doceniona przez nauczyciela i to mnie bardzo zdopingowało do jego nauki – przyznaje Agnieszka. – Próbowałam już rok później czytać “Annę Kareninę” , ale przebrnęłam tylko przez jeden tom.

- W tym roku wiele czasu poświęciliśmy kulturze i muzyce – mówi ucząca języka rosyjskiego Krystyna Piszcz. – Można zauważyć olbrzymie zmiany w podejściu do nauki języka rosyjskiego, zupełnie nowe podręczniki, już z prawdziwego zdarzenia, bardzo różniące się od poprzednich.

Przedstawiciele krakowskiego Konsulatu Rosji byli usatysfakcjonowani znajomością języka przez uczestników konkursu.

Autor artykułu: rm

Bardziej zależało Polonii

Tuesday, May 29th, 2001

Koszykarze Azotów Unii Tarnów, trudny ligowy sezon 2000/ 01 ukończyli ostatecznie na dziesiątym miejscu. Dalszy ligowy byt zapewnili sobie już wcześniej. W ostatnim ligowym pojedynku z Polonią stawką była lokata o ,oczko” wyżej. Zapewnili ją sobie, wygrywając w Tarnowie reprezentanci ,czarnych koszul”.

Reprezentantom stolicy chyba bardziej zależało na wywalczeniu tego miejsca. Mimo, iż podobnie jak ,Jaskółki” już wcześniej mieli zapewnione miejsce w Lech Basket Lidze, nie zrezygnowali z usług obcokrajowców: Waltera Jeklina, Gorana Kalamizy i Jarroda Gee. Zwłaszcza ci dwaj ostatni, na parkiecie w Tarnowie zagrali doskonałą partię. Unię opuścili wcześniej Daython Brown, Milan Sagias. Nie grali kontuzjowani Wojciech Majchrzak i Piotr Sulowski.

- Może to i miało swoje dobre strony. Mogli pokazać się na ligowych parkietach juniorzy: Duda, Romanek, Doliński. Wykorzystali swą szansę w meczu choćby z SKK, w pojedynku z doświadczonymi graczami Polonii było im już nieco trudniej – powiedział trener Koniecki.

W ostatnich pojedynkach zdecydowanie więcej czasu na boisku spędzali też Kwiatkowski i Marculewicz, zawodnicy którzy nie jest wykluczone, już w przyszłym sezonie będą musieli w większym stopniu przyjąć na swoje barki odpowiedzialność za wyniki zespołu. Nie jest jeszcze do końca wiadomo, kiedy nastąpi inauguracja rozgrywek przyszłego sezonu. Początkowo planowano rozpocząć je na początku września. Być może nastąpi to dopiero miesiąc później. To oczywiście zmusiłoby trenera i kerownictwo do korekty wstępnie opracowanych planów przygotowń, obozów i gier kontrolnych. Jedno jest pewne. Aby z powodzeniem grać w przyszłej, liczącej zaledwie 12 zespołów profesjonalnej lidze budowę zespołu należy rozpocząć od zaraz. Trener Koniecki zamierza się udać najpierw na ,camp” do Stanów Zjednoczonych, potem na podobne w Europie, po to, aby przywieźć do Tarnowa od razu wartościowych graczy. Czy tak sIę stanie? Jak zwykle zależeć to będzie od posiadanych środków finansowych.

- Aby marzyć o udanych występach w elitarnej lidze, musimy posiadać budżet co najmniej na poziomie średnich, innych ligowych zespołów. Zrobimy wszystko, aby te środki z różnych zresztą źródeł pozyskać – dodali zgodnie trener i prezes SSA Azoty Unia Jerzy Woliński.

Autor artykułu: (kier)