Archive for May, 2001

Rekordowe pączki

Tuesday, May 29th, 2001

Cztery tysiące złotych na potrzeby szkoły podstawowej i gimnazjum zebrano podczas I Rodzinnego Festynu w Zaczarniu. W zabawie uczestniczyło ponad dwa tysiące osób.

Festyn w Zaczarniu zorganizowały miejscowa podstawówka i gimnazjum.

- Bawiła się niemal cała wieś. Mieliśmy także sporo gości z sąsiednich miejscowości, a nawet z Tarnowa – mówi dyrektor Gimnazjum w Zaczarniu Tadeusz Kozioł.

Szkoły przygotowały wiele atrakcji. Uczestnicy zabawy mogli na przykład wziąć udział w konkursie jedzenia pączków na czas. Zwycięzca w ciągu minuty zjadł ich dziewięć. Rywalizowano również w przeciąganiu liny, a stawką tych zmagań była beczka piwa. Były także konne przejażdżki, pokazy strażackie, występy artystyczne dzieci i młodzieży, zabawa taneczna oraz prezentacja motocykla żużlowego zawodnika tarnowskiej Unii Jacka Kołodzieja.

Autor artykułu: (ab)

Wagoniki z kompletem

Tuesday, May 29th, 2001

Od siódmego maja do ostatniego weekendu trwał wiosenny, coroczny przegląd kolejki linowej na Kasprowy Wierch. W sobotę wagoniki znowu ruszyły i już w południe na przejazd czekać trzeba było około godziny.
Przeglądy techniczne kolejki odbywają się dwa razy w roku – w listopadzie – przed sezonem zimowym i w maju – przed letnim.
Słoneczna, panująca podczas minionego weekendu pogoda sprawiła, że pasażerów był komplet.
Jak poinformował nas pracownik Polskich Kolei Linowych na stacji pośredniej między Kuźnicami a Kasprowym, czyli na Myślenickich Turniach, tak w sobotę jak i niedzielę, kolejka wwiozła na szczyt około 2 tysięcy pasażerów, a w niedzielę czas oczekiwania w Kuźnicach zwiększył się do 1,5 godziny. Bilet w obie strony kosztuje 28 złotych, lub 18 – ulgowy, a w jedną, odpowiednio – 18 i 13 złotych.
Ruch w Kuźnicach zmniejszył się i to znacznie już wczoraj. Kolejka wwoziła pasażerów na bieżąco.
- Dziś kolejek nie ma, ale też nie można powiedzieć, że jest źle: od 9 rano wagoniki jeżdżą z kompletem co 10 minut. Sporo jest wycieczek szkolnych – powidział nam wczoraj pracownik dolnej stacji Kasprowy Wierch.
- Przed sezonem letnim – zapewnił nas Paweł Murzyn, dyrektor PKL ds technicznych – nie będzie, tak jak w ubiegłym roku, podwyżek cen za przejazdy kolejkami należącymi do Polskich Kolei Linowych. Być może regulacja cen związana np. z inflacją nastąpi w grudniu, na koniec roku. A teraz na sezon letni dla naszych klientów przygotowaliśmy promocje, np. tańsze bilety dla wjeżdżających na Gubałówkę i Butorowy.

Autor artykułu: HAK,pit

Piknik dla tysięcy osób

Tuesday, May 29th, 2001

Kilka tysięcy osób z całej Polski uczestniczyło w Majówce z ,Gazetą Krakowską” w Regetowie. Najliczniej przybyli oczywiście gorliczanie, ale nie brakowało gości z Nowego Sącza i odległych rejonów naszego kraju.

Impreza została zorganizowana z wielkim rozmachem. Nie zabrakło atrakcji dla dużych i małych. Były jazdy konne, pieczenie barana, ogniska. Sporo emocji wzbudziła konkurencja przeciągania liny oraz pokazy zaprzęgów konnych.

Oczywiście wręczyliśmy nagrodę zwycięzcom konkursu na imię dla źrebaka. Jury składające się ze specjalistów w tej dziedzinie wybrało imię ,Intryga” wymyślone przez dzieci z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Szymbarku. Źrebak został uroczyście ochrzczony i wpisany do ksiąg Stadniny Koni Huculskich w Gładyszowie.

Zabawa trwała do białego rana. Dopisała pogoda i goście.
Już myślimy o Majówce w przyszłym roku i zapewniamy, że będzie równie udana jak tegoroczna.

Autor artykułu: olsz

Utrzeć nosa faworytom

Monday, May 28th, 2001

- Jesteśmy niepokonani na swoim boisku już rok – mówi z dumą w głosie wiceprezes klubu Jan Blańda. – Od porażki z Orkanem Szczyrzyc na swoim obiekcie notowaliśmy remisy, lecz nie schodziliśmy pokonani.a, że podtrzymali oni znakomitą passę. Po ostatnich wysokich wygranych ze Świniarskiem i Popradem Rytro po 5:0, teraz o czym piszemy w innym miejscu, pokonali Biegoniczankę, głównego kandydata do awansu. – Gdybym miał linię obrony Po meczu z Biegoniczanką piłkarze, działacze i trener rabczańskiego zespołu tryskali dobrymi humorami. Wygrana Wierchów sprawiłz prawdziwego zdarzenia namieszalibyśmy jeszcze w lidze – mówi trener Zbigniew Drożdż. – Śmiało mogę powiedzieć, że pomoc i linię ataku mamy w tej klasie rozgrywkowej najlepszą. Coraz częściej pojawiały się głosy o odejściu po zakończeniu sezonu sądeckiego szkoleniowca. Trener Drożdż zamarzył o powrocie do Dunajca. Ale teraz kiedy na prawdę widać, że Wierchy grają dobrą piłkę może szkoda. Za rok można powalczyć o awans. – Podczas rozmów z działaczami postawiłem im dwa warunki, aby ten zespół w przyszłym sezonie zajął czołową lokatę w lidze. Po pierwsze trzeba wzmocnić drużynę czterema zawodnikami, ja muszą zobaczyć, że ci piłkarze są potwierdzeni do nas, a także zorganizować zgrupowanie. Mam od lat sprawdzone miejsce w Litmanowej na Słowacji. Wówczas podejmę się prowadzenia drużyny. Zespół z Rabki opiera się na kilku doświadczonych zawodnikach, m.in. bramkarzu Tomaszu Sumie, stoperze Grzegorzu Kołacie, rozgrywającym Danielu Kościelniaku, Pawle Gromczaku w linii ataku. Krzysztof Pędzimąż w trakcie potyczki z Biegoniczanką doznał urazu. Z boku groźnie wylądała sytuacja, kiedy został sfaulowany w polu karnym.
- Początkowo nie czułem kolana – przyznaje zawodnik. – Na szczęście szybko doszedłem do siebie.
Odnotujmy jeszcze, że przy klubie powstała kolejna sekcja. Jest nią kolarstwo górskie. Pieczę nad nim sprawuje – z dobrym rezultatem – wiceprezes Jan Blańda. Sam także startuje w zawodach i co najważniejsze kończy je z dobrymi wynikami.

Autor artykułu: DG

Dwa oblicza

Monday, May 28th, 2001

Bramki: Pietkun 56 – Kurnyta 8, Żołądź 16 karny, Grzybek 22. Sędziował G. Noworolnik z Tylmanowej. Żółte kartki: Fortuna, Łukaszczyk, Jaszewski – Kubicz.
JUTRZENKA: Okręglak (46 Merta); Fortuna, Łukaszczyk, Galica, P. Puchała (59 Jaszewski), Pietkun, Bochniarz, Malacina, J. Puchała, J. Strama, Malczewski (52 Dudziak).
LUBAŃ: Kucharczyk; Jandura, Anioł, Dębski (46 Kubicz), Zawada (65 Michalik), Żołądź, Grzybek, Dudek (46 Szlembarski), Regiec (65 Firek), Kurnyta, Sochacki.
Piątoligowcy, mimo iż wystąpili w rezerwowych składach stworzyli ciekawe widowisko. Miało ono dwa oblicza. W pierwszej połowie stroną dominującą byli goście, którzy już w 8 minucie objęli prowadzenie. Daleki wyrzut z autu na wysokości pola karnego Jandury trafił do Kurnyty, który zaledwie musnął piłkę głową, a ta wylądowała w przeciwnym rogu bramki. Atak za atakiem sunął na bramkę miejscowych, którzy sprawiali wrażenie śpiących rycerzy. Potem było 7 minut Żołędzia. W 15 minucie jego potężną bombę z 25 metrów obronił z wielkim trudem Okręglak. Niespełna 60 sekund później P. Puchała zagrywa piłkę ręką w polu karnym i sędzia bez wahania wskazuje “na wapno”. Skutecznie “jedenastkę” wyegzekwował Żołądź. W 19 min. ten sam zawodnik z wolnego huknął jak z armaty, ale ostatnia instancja miejscowych wyciągnęła się jak struna zapobiegając utracie gola. 3 minuty później wypuścił w uliczkę Grzybka, a ten wrzucił piłkę do siatki nad wybiegającym bramkarzem. Chwilę później Sochacki z 10 metrów posłał futbolówkę nad poprzeczkę. Gospodarze w tej części gry grali fatalnie. Ich ataki załamywały się przed polem karnym, a strzałom brakowało precyzji i soczystości.
Po zmianie stron zakopiańczycy przeszli zadziwiającą metamorfozę. Zaczęli grać z zębem i defensywą rywal była w tarapatach. Jej błędy musiał naprawiać bramkarz. W 46 min. Kucharczyk wygrał pojedynek sam na sam z Malaciną, a 7 minut później wyszedł obronną ręką z pojedynku z J. Puchałą. Znane przysłowie do trzech razy sztuka sprawdziło się co do joty. W 56 min. gospodarze z narożnika pola karnego wykonywali rzut wolny. Do wrzutki na pole karne Dudziaka najwyżej wyskoczył Pietkun i głową skierował piłkę do siatki. Napór Jutrzenki nie ustawał. W 70 min. po raz kolejny kapitalną powietrzną interwencją popisał się Kucharczyk, wyjmując piłkę uderzoną głową przez Dudziaka z samego okienka. W ostatnich sekundach Sochacki trafił w poprzeczkę.
W innych meczach: Gronik Gornków – Turbacz Mszana Dolna 2:5, LKS Szaflary – Poroniec Poronin 5:1 (1:1), ZOR Frydman – Wiatr Ludźmierz 2:0 (1:0), Dunajec Ostrowsko – Lepietnica Klikuszowa 3:1.
Spotkania: Orkan Raba Wyżna – Wierchy Rabka i Łęgi Nowa Biała ze zwycięzcą meczu Bystry Nowe Bystre – Orawa Jabłonka rozegrane zostaną w innym terminie.

Autor artykułu: Stefan Leśniowski

Stop bezrobociu

Monday, May 28th, 2001

Unia Pracy wystawi na wspólnych z SLD, listach wyborczych 92 kandydatów do sejmu i 10 do senatu – poinformował w sobotę w Tarnowie przewodniczący partii Marek Pol.

Podczas małopolskiej konwencji UP mówiono, iż ciągle pogarszająca się sytuacja na małopolskim rynku pracy osiągnęła wymiar katastrofy. – To arogancja, nieudolność i głupota władz, polityków AWS i UW, doprowadziły nas do katastrofy. Obecne władze mają jedynie pomysł na obsadzanie lukretywnych posad swoimi kolegami i członkami własnych rodzin. Nie byli i nie będą zdolni poprawić dramatycznej sytuacji polskiej gospodarki, polskiego rynku pracy. – apelował M. Pol.

Po dziewięciu latach działalności UP chce być w I lidze politycznej. Z Małopolskiej Unii Pracy na kandydatów do sejmu zostali wytypowani: Antoni Gut, Piotr Kruk, Janusz Lisak i Marek Soin (z Tarnowa), a do senatu – Jan Orkisz.

Autor artykułu: (JAS)

Amatorskie rajdowanie

Monday, May 28th, 2001

O tym, że wyścigi samochodowe – nawet w wykonaniu amatorów – nadal cieszą się zainteresowaniem, przekonali się organizatorzy wczorajszego Rajdu Świtu w Tarnowie. Sam start 25 załóg obserwowało bowiem przed południem kilkuset widzów.

Na parkingu przed domem handlowym przy ulicy Kościuszki zorganizowano start do rajdu. Zbudowano nawet specjalny podjazd, z którego starter dawał pozwolenie na wyruszenie kolejnym załogom. Chęć udziału w tarnowskim ściganiu zgłosiło ostatecznie (po spełnieniu wymagań związanych między innymi ze stanem technicznym samochodu) 50 osób. Połowa zasiadła na fotelach kierowców, a drugą połowa sprawdzała się w roli pilotów.

Z uroczystego startu załogi wyruszyły na tzw. dojazdówkę (tutaj musieli przestrzegać normalnych przepisów ruchu drogowego) do Zgłobic, gdzie na terenie Małopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego odbyła się się pierwsza próba sportowa. Tam już zawodnicy wykazywali się swoimi prawdziwymi umiejętnościami szybkiej jazdy, a ze swoich samochodów wyciskali co się da. W stawce kierowców były także dwie panie Jolanta Ogar (kierowała peugeotem 206) oraz Aneta Sikora (fiat 125p).

Uczestnicy rajdu zameldowali się w przeróżnych wozach. Najwięcej było fiatów cinqucento, ale startowało także kilka ,maluchów” i kilkunastoletni ,duży fiat”. Było także kilka samochodów o wyraźnie sportowym zacięciu, jak mazda mx6, honda crx czy amerykański eagle talon.

Jak się jednak okazało na mecie dobre wyniki osiągali także kierowcy dysponujący wyraźnie gorszymi samochodami.

Kibice podziwiali rajdowców – amatorów na pięciu próbach sportowych: w Zgłobicach i Pleśnej (ośrodek Relax) oraz w Dąbrówce Szczepanowskiej i Łówczówku Woli (w tych dwóch ostatnich miejscowościach odbyły się górskie próby szybkości na zasadach odcinka specjalnego). Ostatnią próbę odbywali na terenie ośrodka LOK w Tuchowie. Po dwukrotnym pokonaniu ponad 60-kilometrowego odcinka pętli, musieli zjawić się na mecie – pod ,Świtem” w Tarnowie.

Zwycięzcami rajdu w klasyfikacji generalnej zostali Łukasz Zając i Janusz Tokarz jadący cinquecento sporting, przed Grzegorzem Dachowskim i Michałem Piętakiem na peugeocie 106 (obydwie załogi z Krakowa). Trzecie miejsce przypadło parze Miłosz Iwanicki i Radosław Iwanicki z Tarnowa, jadącym bmw 316.

Rajd zorganizował Auto Moto Klub Tarnowski.

Autor artykułu: (J)

Wybrali kapłaństwo

Monday, May 28th, 2001

W sobotę w Bazylice Katedralnej w Tarnowie wyświęconych zostało 42 nowych księży. Od wielu lat w diecezji tarnowskiej jest najwięcej powołań do życia w stanie duchownym. W tym roku żaden biskup ordynariusz w Polsce nie wyświęcił tylu kapłanów co Wiktor Skworc.

W prymicjach uczestniczyły rodziny i znajomi młodych księży. Przyglądali się ze wzruszeniem jak biskup nakładał ręce na każdego z neoprezbiterów udzielając w trakcie modlitwy konsekracyjnej sakramentu kapłaństwa. W czerwcu księża odprawią swoje pierwsze msze święte – prymicyjne. Czekali na to sześć lat, w których przechodzili formację duchową w tarnowskim seminarium.

- Jestem szczęśliwy, że jest ich tylu. Ale czeka na nich nie tylko diecezja tarnowska lecz cały świat. Na to wezwanie chcemy odpowiedzieć, jest to prośbą Ojca świętego, aby posyłać kapłanów na misje – mówił po uroczystościach bp Wiktor Skworc.

Najwięcej kapłanów pochodzi z ziemi sądeckiej. Za parę dni młodzi księża dowiedzą się, w których parafiach będą pracować jako wikariusze. Nowo wyświęceni duchowni pytani będą też przez biskupa, czy nie zamierzają wybrać pracy na misjach. Do kościoła tarnowskiego, w związku z dużą liczbą powołań, zwracają się biskupi z krajów Afryki i Ameryki Południowej z prośbą o misjonarzy. Zanim jednak chętny wyjedzie do kraju misyjnego musi dwa lata przepracować w jednej z parafii diecezji tarnowskiej.

Jednak nie tylko kraje misyjne starają się o polskich kapłanów. W Tarnowie przebywa arcybiskup Chicago ks. kardynał Francisco Georgi. Przyjechał on podziękować za księży, którzy z diecezji tarnowskiej wysłani zostali już do USA. Będzie on prosił tarnowskiego biskupa o nowych duchownych dla swojego arcybiskupstwa. Po mszy św. biskup Skworc spotkał się z rodzinami młodych kapłanów. Biskup powiedział, iż pierwszym seminarium jest właśnie rodzina. To w niej młody człowiek uczy się miłości Boga i bliźniego.

Jednak w diecezji tarnowskiej, to nie jedyne święcenia kapłańskie w tym roku. W Tuchowie biskup tarnowski wyświęcił jeszcze czterech księży redemptorystów.

Autor artykułu: (KF)

ZAKOPIAŃSKA LIGA PIŁKI NOŻNEJ

Friday, May 25th, 2001

W drugiej kolejce doszło do niespodzianki. Faworyt rozgrywek – Auto Komis, oparty na zawodnikach Porońca, zaledwie zremisował z Budorzami.
AUTO KOMIS – BUDORZE 1:1 (1:0). Bramki: Dziedzieniewicz – S. Stasik.
AUTO KOMIS: Slodyczka; S. Trebunia, A. Trebunia, Kluś “Zdun”, Dziuban, Dorula, Lańda, S. Stasik, Majerczyk, Dominiak, Goryl, Papież.
BUDORZE: Czerniawski; Żbik, Kowal, W. Kowalczyk, Sochacki, Matuszek, Gut Mostowy, Grochowski, Szczepaniak, Dziedzieniewicz, Sieprawski, Zalotyński.
WARSZAWIANKA – FRB KAWULKA 1:1 (0:0). Bramki: Wiśniowski – Kwapisz.
WARSZAWIANKA: Chowański; Gaura, Szostecki, W. Rogalski, Tybor, Wojciechowski, Tytko, Wiśniowski, Z. Stasik, J. Kluś, Juchniewicz, M. Galica.
KAWULKA: Merta; Sarzyński, Leniewicz, Szczodry, Bobak, Sowa, Ferenczyk, Kwapisz. Łopiański, Kurek, Malik, Bizoń, Karpiel, Kawulka.
STRAŻ – OLD BOYS 0:2 (0:1). Bramki: Larkowski, Walczak.
STRAŻ: Luba; Walkosz, Gąsienica, Tyrpa, W. Papież, Topór, Polak, Wacław, Jamiński, Marduła, Grzybacz, Floren, W. Czernik, Gał, Kuczyński, Jędrol, Rapacz.
OLD BOYS: Węglarz; J. Galica, Ejsmond, J. Gut, J. Ciężak, J. Pawlikowski, Walczak, Majoch, Stopka, Duda, Larkowski, Żmuda, Wróbel.
TESKO – BUS 4:1 (3:1). Bramki: T. Pawlikowski 2, D. Bryniarski, Jarząbek – Solarczyk.
TESKO: Styrczula; Wicher, T. Pawlikowski, D. Bryniarski, Grzyb, Stachoń, T. Czernik, W. Jarząbek, Z. Staszel, Suski, J. Bachleda, Morawski, J. Papież, Włoch.
BUS: A. Staszel; Januszek, Karpiński, S. Chowaniec, K. Chowaniec, M.Jarząbek, Solarczyk, Krakowski, Świercz, Trzop, Sołtys.
1. Old Boys 2 6 8-0
2. Budorze 2 4 7-2
3. Auto Komis 2 4 3-2
4. Tesko 2 3 6-5
5. Straż 2 3 4-4
6. Warszawianka 2 1 2-3
7. Kawulka 2 1 2-7
8. Bus 2 0 1-10

Autor artykułu: leś

Prezes zadowolony

Friday, May 25th, 2001

Męski zespół tenisistów stołowych nowotarskich Gorców zakończył sezon. W rozgrywkach II ligi nowotarżanie uplasowali się na 7 miejscu, gromadząc w 16 spotkaniach 16 punktów. Znaczącymi sukcesami może pochwalić się sekcja młodzieżowa. O ocenę występów poprosiliśmy prezesa klubu, Andrzeja Wolskiego.
- Uważam, że mimo kłopotów finansowych sezon był dla nas udany. Dzięki pomocy Zarządu Miasta młodzież naszego klubu mogła uzyskać zadawalające rezultaty. Na szczeblu wojewódzkim zajęliśmy drugie miejsce na 66 klubów ustępując jedynie Bronowiance Kraków, w której jest Ośrodek Przygotowań Olimpijskich. W tym sezonie nie udało nam się jeszcze zwycięsko wyjść z tej rywalizacji, ale w przyszłości… Zaznaczyć trzeba, że od młodzieży nie wymagamy osiągania wyników za wszelką cenę. Na pierwszym miejscu stawiamy sprawy wychowawcze. W osiąganiu sukcesów duży wkład mają trenerzy i działacze klubu: Józef Guzik, Piotr Jarząbek, Eugeniusz Knap, Ryszard Kuczaj i Stanisław Kuziel.
- W II lidze występowaliśmy jako amatorzy. Najlepiej w przekroju całego sezonu prezentował się Paweł Obrochta, tegoroczny maturzysta. Na swoim poziomie grał student Marek Mozdyniewicz, chociaż pod koniec sezonu dały znać o sobie zaległości treningowe. W każdej chwili można było liczyć na grającego trenera Tomasza Wolskiego i studenta AWF we Wrocławiu – Piotra Obrochtę. W jednym spotkaniu zagrał i to bardzo dobrze – od 11 lat przebywający na stałe w USA – Wojciech Wolski. Skład uzupełniany był młodymi: Tomaszem Kowalczykiem, Marcinem Szaflarskim, Tomaszem Jarząbkiem, Szczepanem Potońcem, Mariuszem Guzikiem i Grzegorzem Guzikiem. Drugi nasz zespół występujący w III lidze zajął 11 pozycję.
- Zespół kadetów (Jarząbek, Potoniec, Dariusz Chudoba), po zajęciu trzeciego miejsca w województwie, był drugi w półfinale mistrzostw Polski. Przed sezonem zaliczany był do faworytów finałów MP. Długotrwałe choroby Chudoby i Potońca wyeliminowały ich jednak na cztery miesiące z cyklu treningowego. W młodzikach żaden zespół nie zdołał przebić się do półfinału MP. Optymistyczne jest to, że zawodnicy jeszcze w przyszłym sezonie grać będą w tej kategorii wiekowej. Wyróżnić należy mistrza województwa – Artura Gazdę i Krzysztofa Gąsiorowskiego. Znaleźli się w czołówce rankingu KOZTS. Zespół juniorów (Szaflarski, M Guzik, G. Guzik) w województwie zajął piąte miejsce wskutek choroby M. Guzika. Indywidualnie najlepiej wypadł G. Guzik, zajmując siódme miejsce. Wobec faktu, że w przyszłym sezonie Szaflarski i M. Guzik grać będą jeszcze w tej kategorii, to wzmocnieni kadetami powinni walczyć o awans do finałów MP. W seniorach najlepszy rezultat osiągnął Paweł Obrochta i Marek Mozdyniewicz, którzy w deblu zostali mistrzami województwa. W najmłodszej kategorii wiekowej – żakach prym wiedli: Konrad Kursa, Mateusz Wawrzon, Szymon Kierski, Michał Kowalczyk i Mikołaj Kierski. Pozostaje mieć nadzieje, że sekcja nadal cieszyć się będzie dobrą opinią Zarządu Miasta, a za okazywaną pomoc odwzajemni się dobrymi wynikami.

Autor artykułu: leś