Finał Ligi Światowej siatkarzy – POLSKA – BRAZYLIA 1:3 (24, -15, -26, -18). POLSKA: Stelmach, Papke, Murek, Gruszka, Stancrelewski, Prus – Wójcik (l), Musielak, Prygiel, Michalczyk, Gołaś, Żygadło. BRAZYLIA: Lima, Giba, Nascimento, Randow, Endres, Bitencourt – Santos (l), Rodrigues, Garcia, Amaral, Heller. Widzów 10500.
Kibice katowickiego Spodka przyzwyczaili już wszystkich, że potrafią stworzyć fantastyczną atmosferę. Nie inaczej było wczoraj w pierwszym dniu finałowego turnieju Ligi Światowej siatkarzy. Najgoręcej było oczywiście na meczu Polaków z Brazylią. Nasi reprezentanci rozpoczęli fantastycznie. Imponowali znakomitą grą w obronie i dużą skutecznością w ataku. Piotr Gruszka nie pomylił się wręcz ani razu. Za to w drugiej partii Polacy zupełnie zawiedli. Niedokładnie przyjmowali zagyrwki i w konsekwencji zatracili skuteczność w ataku. Goście objęli prowadzenie 10:4 i było po secie. Ryszard Bosek wymienił niemal cały skład. Wypoczęci zawodnicy pierwszej szóstki podjęli walkę w następnym secie, ale przegrali go na własne życzenie. W końcówce bali się zaryzykować mocne zagrywki z wyskoku. W zamian posyłali za siatkę lekkie ,baloniki”, które Brazylijczycy przyjmowali w punkt i ,wbijali gwoździe” w wykładzinę. Czwarta partia miała przebieg bardzo podobny do drugiej.
Drugi mecz w grupie E: Francja – Jugosławia 3:2 (-18, 31, 26, -21, 11). Wynik ten należy uznać za niespodziankę, choć w Jugosławii brakuje Nikoli Grbicia.
We wtorek grają: Polska – Francja (17.30) i Jugosławia – Brazylia (20).
Kuba po zwycięstwie 3:1 nad Holandią, została liderem grupy F. Kubańscy siatkarze nie mieli problemów z pokonaniem mistrzów olimpijskich z Atlanty, w składzie których jest coraz więcej młodych zawodników. Do końca w napięciu trzymało drugie spotkanie, w którym Rosja pokonała Włochy 3:2.
Wyniki grupy F: Kuba – Holandia 3:1 (20, 18, -24, 25), Rosja – Włochy 3:2 (-24, 26, 24, -18, 13)
We wtorek grają: Włochy – Holandia (11.00), Rosja – Kuba (13.00).
Autor artykułu: No