Nieosiągalne bilety

August 17th, 2001

W Tarnowie nie można jak na razie kupić biletów na mecz eliminacyjny do piłkarskich mistrzostw świata Polska- Norwegia, 1 września w Chorzowie.

Zainteresowanie wyjazdem na mecz jest spore. W Tarnowie jednak, jak na razie, żadne biuro podróży nie prowadzi sprzedaży wejściówek.

Nie można ich też dostać w Tarnowskim Okręgowym Związku Piłki Nożnej.

- Chcieliśmy zorganizować wyjazd autokaru do Chorzowa, ale jak na razie wciąż trwają pertraktacje z PZPN-em w sprawie rozdysponowania biletami – mówi Krzysztof Chłopek z tarnowskiego “Orbisu”. – Za pakiet (bilet na boczną trybunę oraz przejazd wraz z ubezpieczeniem) trzeba byłoby zapłacić 150 złotych. Ostatecznie decyzja o tym, czy wyjazd dojdzie do skutku będzie znana na początku przyszłego tygodnia.
Żadnych kłopotów nie powinni mieć natomiast kibice, którzy chcieliby dopingować na żywo biało-czerwonych w meczu z Białorusią. W ?Orbisie? można już kupić kompletny pakiet na mecz wyjazdowy w Mińsku. Kosztuje to czterysta złotych.

Autor artykułu: pach

Politycy do szkoły?

August 17th, 2001

Co najmniej kilkunastu tarnowskich działaczy politycznych, związkowych i samorządowych podnosi swoje wykształcenie. Niektórzy nadrabiają młodzieńcze zaniedbania. Trzy litery przed nazwiskiem mają im pomóc w drodze do wielkiego świata polityki…

Politycy z dyplomami mają inne zdanie na ten temat. Według nich niektórzy z uczących się polityków uaktywnili się przed wyborami. Ale są wśród nich tacy, którzy sądzą, iż wykształcenie może pomóc w karierze.

Chyba największym, choć mocno opóźnionym, pędem do wiedzy wykazują się ludowcy. Stanisław Sorys (jeden z liderów tarnowskiego PSL) studiuje prawo i administarcję. Inny ludowiec, Paweł Augustyn (kandydat na posła) również podnosi swoje wykształcenie. Wybrał informatykę połączoną z ekonomią. Studiuje też kandydatka na posła (z listy PSL-u) Renata Żaba, która wybrała polonistykę.

Szef tarnowskiej “Solidarności” Henryk Łabędź studiuje natomiast ekonomię. Na KUL studiował także Czesław Kwaśniak ( kandydat na senatora). Uzyskał on dyplom tej uczelni. Ewenementem w tej grupie jest działaczka tarnowskiej Unii Wolności Monika Maziarka (kandyduje do Sejmu), która rozpoczęła studia doktoranckie na Uniwersytecie Śląskim. Również kilku samorządowców pełniąc swój urząd postanowiło podnieść swoje wykształcenie. Uczącym się wójtem jest Janusz Kwaśniak z Borzęcina. Prezydent Tarnowa skończył natomiast niedawno studia podyplomowe. Pełniąc urząd wójtowski dyplom wyższej uczelni uzyskał Bernard Karasiewicz z PO (kandydat na posła). Lokalni politycy przyznają (nie godzą się jednak na podawanie nazwisk), iż podejmując naukę w wieku trzydziesatu kilku lat nadrabiają młodzieńcze zaniedbania.

- Wtedy się mi po prostu nie chciało uczyć, a teraz w polityce wykształcenie może przydać się – mówi z rozbrajającą szczerością jeden z nich.

Krakowski politolog prof. Krzysztof Pławecki uważa, że wielu lokalnych działaczy politycznych wstydzi się tego, iż nie ma wyższego wykształcenia i m.in. z tego powodu podejmuje trud nauki.

Autor artykułu: mir

Finał dla zuchwałych

August 16th, 2001

Mistrz Polski – Magda Szarotka Nowy Targ – znalazł się w ósemce najlepszych klubowych zespołów Europy. Awans do finału Pucharu Europy nowotarżanie wywalczyli w Pradze, powtarzając ubiegłoroczny sukces. Jest to ogromne osiągnięcie zważywszy, iż górale byli jedynym amatorskim zespołem.

Mało tego nie posiadają własnej bazy sportowej. 40-tysięczne powiatowe miasto nie ma wymiarowej hali. Z kolei w nadającej się do tego celu hali lodowej, przez pół roku niewykorzystanej, brak wykładziny. Władze miasta już w ubiegłym roku obiecywały sprawienie wykładziny najbardziej medalodajnej dyscyplinie w mieście (cztery tytuły MP na sześć możliwych do zdobycia), ale… tylko obiecywały. Treningi i ligowe spotkania nowotarżanie rozgrywają więc w Lipnicy Wielkiej.

- Po cichu liczyliśmy na awans, ale obawialiśmy się Łotyszów i Niemców – twierdzi trener, Ryszard Kaczmarczyk. – Kluczowy w całym turnieju był pierwszy mecz z Kekavą. Dzięki zwycięstwu w ostatniej sekundzie w półfinale zmierzyliśmy się z teoretycznie słabszym rywalem. Miałem obawy, czy wytrzymamy kondycyjnie trudy turnieju. Obawy okazały się bezpodstawne. We wszystkich spotkaniach najlepsze mieliśmy trzecie odsłony. Wszystkie zakończyły się naszymi zwycięstwami. Po pierwszym meczu poczuliśmy się mocni psychicznie. Przekonaliśmy się, że mimo niekorzystnego rezultatu można w kilkanaście sekund odwrócić losy spotkania. Mieliśmy też w swoim składzie zawodników potrafiących strzelać gole. Dzioboń im trudniejszą miał sytuację, tym większe było prawdopodobieństwo zdobycia przez niego gola. Z kolei Staszel dzięki silnemu, precyzyjnemu i niesygnalizowanemu strzałowi w każdym momencie był ogromnym zagrożeniem dla przeciwnika. Świetnie też radziliśmy sobie w osłabieniu. Dobrze wkomponowali się w zespół zawodnicy Podhala Byli dużym wzmocnieniem zarówno w ataku jak i w obronie. Obaj bramkarze również na plus zaliczą ten turniej. Mamy nadzieję, że współpraca między klubami zaowocuje sukcesami na międzynarodowej arenie.

- Chciałem podziękować zawodnikom za ich trud i trenerowi za dobre przygotowanie zespołu – dodaje wiceprezes, Konrad Adamczyk. – Także wielkie “dzięki” składam działaczom i opiekunom drużyny: Pawłowi Luberdzie i Janowi Ossowskiemu, bez pomocy których wyjazd do Pragi byłby niemożliwy. Będziemy chcieli utrzymać skład na Sztokholm, a nawet go wzmocnić Bocheńskim, Wiśniewskim i Rusinowiczem, który z różnych względów nie mogli zagrać w Pradze. Pozostaje problem finansów. Liczę na dalszą współpracę z naszymi sponsorami – Zakładem Produkcji Jogurtów “Magda” i Urzędem Miasta. Mam także nadzieję, że dobre wyniki przyciągną nowych sponsorów.

Autor artykułu: sle

Nieoczekiwana zmiana

August 16th, 2001

Na szkoleniowej szachownicy MMKS Nowy Targ nastąpiła niespodziewana zmiana miejsc. Tadeusz Kalata był rekordowo krótko trenerem nowotarskich hokeistów, bo zaledwie trzy dni. We wtorek rano prowadził jeszcze zajęcia z zespołem, by po nich dowiedzieć się, że.. nie jest już trenerem. W MMKS nastąpił podział na dwie autonomiczne sekcje: seniorką i młodzieżową. Pierwszą drużynę ma sponsorować firma WOJAS. Zmienili się ludzie i oni zmienili szkoleniowca. Pieczę nad zespołem powierzono 40-letniemu Robertowi Szopińskiemu. We wtorek wieczorem prowadził pierwszy trening.

Popularny “Olsen” jest wychowankiem Podhala. Z tym klubem, w 1987 roku zdobył tytuł mistrza Polski. Grał na obronie. Odważny i twardy w grze. Często parł do przodu, inicjował akcje, “łamał” wszystkie przeszkody na drodze do bramki przeciwnika. Trzykrotnie brał udział w największym święcie sportowców – igrzyskach olimpijskich (1984,88 i 92), uczestniczył w siedmiu turniejach o mistrzostwo świata (1983,85-87,89-91). Z “Białym Orłem na koszulce grał 127 razy i zdobył 8 goli. W polskiej lidze widzieliśmy go przez 11 sezonów, będąc wierny nowotarskim barwom. A potem…

- Przez dziewięć sezonów występowałem na francuskich taflach – mówi Robert Szopiński. – Będąc we Francji na jednym z turniejów z reprezentacją Polski wpadłem w oko trenerowi Bordoeux. Potrzebowali na gwałt obrońcę więc niemal natychmiast zostałem przez ten klub zatrudniony. Grałem tam przez 1,5 sezonu, zdobywając z zespołem brązowy medal mistrzostw Francji. Kolejne siedem sezonów spędziłem w Aramis Chypre Cherbourg, w tym cztery w roli grającego trenera. Bez przerwy balansowaliśmy między pierwszą, a drugą ligą. W tym klubie byłem szkoleniowcem wszystkich grup, od dzieci w wieku 4 lat do seniorów, a nawet kobiecej drużyny. Z kobietami wywalczyłem piąte miejsce w kraju, a wcale to nie jest takie proste. By dostać się do ośmiozespołowego finału moje panie musiały przebijać się przez gęste sito eliminacji. Z czterech grup regionalnych tylko dwie awansują do finału. W swoim zespole miałem jedną reprezentantkę Francji.

Szopiński w rodzinne strony wrócił w ubiegłym roku. Od razu wciągnięty został w wir szkoleniowej pracy. Do stycznia szkolił juniorów Podhala i jednocześnie pracował w szkolnictwie. W pracy pomagać mu będzie Jacek Szopiński, który przez większość minionego sezonu był grającym asystentem Andrzeja Słowakiewicza. Gdy Słowakiewiczowi w play off podziękowano za pracę, samodzielnie prowadził pierwszy zespół “Szarotek”.

MMKS dopiero w czwartek wieczorem podpisze umowę z firmą Wojas. Blisko związani z klubem twierdzą, że nie ma 100% pewności, że umowa zostanie podpisana. Co wtedy? Czy Kalata wróci na swoje stanowisko?

- To nie wchodzi w rachubę. Nie jestem marionetką – powiedział Tadeusz Kalata.

Nowotarżanie od wtorku trenują na lodzie. Z zespołem ćwiczyli Rafał Sroka, Jarosław Różański i Sebastian Biela, którzy z Słowakiewiczem wyjechali do Krynicy. Nie jest to równoznaczne z tym, że będą bronili barw MMKS. Wszystko zależy od czwartkowych rozmów przedstawicieli klubu z firmą Wojas i od warunków jakie nowi właściciele drużyny przedstawią zawodnikom. Piątek będzie bardzo gorąco przy Parkowej 14.

Autor artykułu: Stefan LeŚniowski

A może w Tatry?

August 16th, 2001

Międzynarodowemu Festiwalowi Folkloru Ziem Górskich towarzyszyć będzie kilka atrakcji. Jedną z propozycji organizatorów są Dni Przewodnickie.

Każdego dnia trwania festiwalu przewodnicy tatrzańscy organizować będą wycieczki w Tatry. Proponują m.in. wyprawę w Słowackie Tatry Zachodnie, na Kieżmarski Szczyt (2556 m n.p.m.), na Ganek (2 465m n.p.m.) i Rumanowy Szczyt (2428m n.p.m.). Od uczestników wymagana jest dobra kondycja i obycie z turystyką wysokogórską, odpowiedni strój turystyczny, ubezpieczenie i paszport.

Informacji na temat wycieczek i cen udziela Biuro Turystyczne PTTK (Krupówki 12). Tam także przyjmowane są zapisy (do trzech dni przed imprezą).

Autor artykułu: ASz

Dziś pogrzeb Andrzeja Urbańczyka

August 16th, 2001

Dziś Kraków pożegna Andrzeja Urbańczyka, dziennikarza, pisarza, społecznika, człowieka lewicy, mistrza polskiej mowy. Miał tylko 55 lat i życie tak intensywne, że mógłby się nim podzielić z kilkoma osobami.

Był autorem wielu książek, reportaży telewizyjnych, prac naukowych. Szefował krakowskiemu ośrodkowi telewizyjnemu, ,Gazecie Krakowskiej”, miesięcznikowi ,Zdanie” i ,Trybunie”. Był jednym z założycieli SdRP, posłem dwóch kadencji. Zasiadał w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Miał zostać ministrem kultury. Jego klasę i kulturę doceniali ideowi i polityczni przeciwnicy.
Pogrzeb odbędzie się dziś na cmentarzu Rakowickim o godz. 15. Trumna wystawiona będzie w Domu Przedpogrzebowym w godz. 13-14.40.

W pogrzebie zapowiedział swój udział prezydent Aleksander Kwaśniewski z małżonką.

Autor artykułu: red.

Kontuzje to historia

August 14th, 2001

Najlepsza aktualnie judoczka Błękitnych Tarnów, Barbara Wójcicka przygotowuje się do swojej najważniejszej tegorocznej imprezy Mistrzostw Polski seniorek.

Mistrzostwa kraju rozegrane zostaną 1 i 2 września. Do tych zawodów podopieczna trenera Krzysztofa Sieniawskiego przygotowywała się na kilkudniowym zgrupowaniu szkoleniowym na Słowacji. Teraz przed tarnowianką intesywne treningi na obiektach klubowych i wyjazd na mistrzostwa.

- Nękające mnie ostatnio kontuzje mam już na szczęście za sobą. Zamierzam powalczyć więc o któryś z medali. Muszę wreszcie dobrać się do skóry mojej odwiecznej rywalce Izabeli Lubczyńskiej, z którą w ostatnich pojedynkach mam gorszy bilans. Najwyższy czas przerwać złą passę – powiedziała Wójcicka.

Autor artykułu: kier

Unia z Litvinem

August 14th, 2001

33-letni Litwin Giedrius Peciulionis dołączył do kadry koszykarzy Azotów Unii Tarnów, trenujących na obozie w Kołobrzegu.

Litewski gracz ma 194 cm wzrostu. W poprzednim sezonie występował w zespole S.C Siauliali. W klasyfikacji najlepszych zawodników ligi litewskiej rzucających za “trzy” uplasował się na piątym miejscu. W każdym meczu trafiał 3-4 razy zza linii 6,25 m. Osiągnął średnią ponad 40 procent. W sezonie rozegrał 40 spotkań, przebywał na parkiecie łącznie 1273 minuty i był pod tym względem liderem w swoim zespole. Średnia punktów zdobytych w jednym meczu wynosiła blisko 19 punktów i dało mu to 17 lokatę w silnej przecież lidze. W każdym spotkaniu miał też co najmniej cztery asysty.

- Litwin sprawia dobre wrażenie. Sądzę, że będzie pożytecznym zawodnikiem – powiedział trener Koniecki.
Szkoleniowiec “Jaskółek” poinformował, że w Kołobrzegu treningi odbywają się aż cztery razy dziennie. Oprócz drobnych urazów nikt nie narzeka na kontuzję. Na zakończenie obozu tarnowianie rozegrają kontrolne spotkania z Czarnymi Brok Słupsk i Kotwicą Kołobrzeg. W drodze powrotnej do Tarnowa stoczą jeszcze towarzyski mecz ze Spójnią w Stargardzie Szczecińskim. W Tarnowie zameldują się 20 sierpnia.

Autor artykułu: Roman Kieroński

Nie jubileuszowy, ale przełomowy Małopolski Wyścig Górski

August 14th, 2001

Mimo, że jubileusz mamy dopiero za rok, ten 39. Małopolski Wyścig Górski zapisze się złotymi zgłoskami w historii imprezy ,Gazety Krakowskiej”. To właśnie na nim istotnego przełomu dokonał Zbigniew Piątek, który jako pierwszy kolarz – poczynając od pierwszego wyścigu w 1961 r – wygrał tę imprezę trzykrotnie!

- Zbyszek Piątek raz jeszcze został nagrodzony za charakter i pracowitość – mówi komandor wyścigu, Marek Kosicki. – Przyznam, że z obecnego peletonu właśnie jego lubię najbardziej. To jest pod każdym względem pozytywna postać, człowiek którego młodsi zawodnicy powinni naśladować. On tutaj był bardzo mocny, widać to było na wszystkich trzech górskich etapach, gdzie zawsze mieścił się na podium. Dopiero w czasówce wypadł trochę słabiej, ale i tak spokojnie kontrolował sytuację. Wygrał, bo był najlepszy.

- Ale i Piątek na drugim etapie złapał lekką zadyszkę.

- Złapał ją Piątek, podobnie narzekali Przydział i Romanik. Naszą ambicją jest zrobić najtrudniejszy wyścig w kraju i myślę, że się to nam udaje. Na MWG nie przyjeżdżają wszyscy polscy kolarze, tu przyjeżdża tylko czołówka. I to ma sens, bo my zajmujemy się kolarstwem, a nie turystyką rowerową.

- W tym roku walczyli nie tylko kolarze, ale i my organizatorzy, o to, by wyścig się odbył.

- Nastały trudne czasy, wszędzie nie ma pieniędzy. A organizacja takiej imprezy kosztuje. Ale gdy się jest w biedzie, poznaje się prawdziwych przyjaciół. I MWG tych przyjaciół ma, bo siłami wielu firm, ludzi, uzbieraliśmy pieniądze niezbędne do przeprowadzenia wyścigu. Wszystkim za tę materialną pomoc, ale także za pracę przy wyścigu, co odnosi się m.in. do policji – tu szczególne słowa podziękowania dla Zygmunta Gortala z KW policji oraz wszystkich funkcjonariuszy, którzy z nami trasy MWG przejechali – władz miast i gmin etapowych, strażaków z Mszany Dolnej, serdecznie dziękuję.
Komandor dziękuje wszystkim, którzy pomogli mu w organizacji MWG, a trenerzy i zawodnicy dziękują z umożliwienie im właśnie w Małopolsce startu, który staje się generalną próbą przed Tour de Pologne.
- Dla nas była to ważna próba sił – mówi Piotr Kosmala, dyrektor sportowy grupy MRÓZ, która wygrała drużynową rywalizację o Puchar ,Gazety Krakowskiej”. – Cieszy nas, że zespół sprawdził się na tak trudnej trasie, myślę że jesteśmy w stanie powalczyć w międzynarodowym towarzystwie na Tourze.

Trener grupy CCC MAT, Andrzej Sypytkowski, tylko częściowo był ze startu swoich podopiecznych zadowolony:

- Przydział i Romanik są mocni, ale nawet oni popełniają błędy. Wiadomo, że w Tour de Pologne wystąpimy w silniejszym składzie, z Czechem Sosenką i Tomkiem Kłoczko, sprowadzimy również dwóch zawodników z Włoch, by być liczącą się grupą w peletonie Touru. W końcu fakt, że przed rokiem wygrał nasz lider Przydział, do czegoś zobowiązuje. W MWG też chcieliśmy wygrać, ale Piątek był tym razem rzeczywiście najlepszy.

Przy tej okazji nie zapominamy o podziękowaniach dla sponsorów wyścigu: województwo małopolskie, Poczta Polska, Bank Gospodarki Żywnościowej, Euromarket Opel, eLMAXI, Timemaster, LOTTO, C.K. Browar, Stanisław Bisztyga, EPO Trans, Thier, EKO Energia, Enix, Firmy Skalski, Poręba i Kosek.
Za rok jubileuszowy, 40. MWG. Rodzą się pomysły, które powinny pozwolić na organizację imprezy na miarę tak znaczącego jubileuszu. Do zobaczenia za rok!

Autor artykułu: Janusz KOZIOŁ

Pasy z Lechem w Pucharze Polski

August 14th, 2001

Wczoraj w siedzibie PZPN odbyło się losowanie 1/32 Pucharu Polski. W tej fazie rozgrywek wystąpi 16 zwycięzców rywalizacji pucharowej na szczeblu poszczególnych wojewódzkich związków piłki nożnej i 16 zespołów, które w poprzednim sezonie występowały w II lidze.

Ośmiu drugoligowców z sezonu 2000/2001, rozegra najpierw rundę wstępną, która zostanie rozegrana 12.09, a 1/32 PP tydzień później. Z naszego regionu Cracovia zagra z Lechem Poznań.

W rundzie wstępnej i w 1/32 finału rozgrywa się jeden mecz. Runda wstępna piłkarskiego PP (12.09): Polar Wrocław – Polonia Bytom, Hetman Zamość – Lechia Gdańsk, Zagłębie Sosnowiec – Stal Stalowa Wola, Myszków – Dolcan Ząbki. Pary 1/32 piłkarskiego PP (19.09): Orzeł Wojcieszów – Polar/Polonia, TKP Toruń – Radomsko, Orlęta Łuków – KSZO Ostrowiec, Pogoń Świebodzin – Włókniarz Kietrz Widzew II – Hetman/Lechia, Cracovia – Lech Poznań, KS Łomianki – Ceramika Opoczno, Małapanew Ozimek – Tłoki Gorzyce, Stal Sanok – Górnik Łęczna, Wigry Suwałki – Świt Nowy Dwór Mazowiecki, Kaszubia Kościerzyna – ŁKS Łódź, Rozbark Bytom – Odra Opole, Star Starachowice – Myszków/Dolcan, Polonia Elbląg – Bełchatów, Victoria Września – Zagłębie S./Stal S. W., Pogoń II Sz. – Górnik Polkowice.

Autor artykułu: (opr. bk)